Choć opublikowane wczoraj grudniowe dane o amerykańskiej inflacji okazały się niższe od prognoz w przypadku odczytu bazowego, a pierwsze wyniki banków przebiły oczekiwania, wczorajsza sesja na Wall Street nie należała do udanych. Najwięcej, bo 0,8%, stracił przemysłowy Dow Jones. W przypadku S&P500 czy Nasdaqa spadki były kosmetyczne i zmieściły się w granicy 0,2%. Dziś notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy nieznacznie osuwają się na południe, ale w przypadku tego na S&P500 cały czas utrzymują się blisko historycznych rekordów na 7000 pkt. Dziś raporty przedstawią Bank of America, Citigroup oraz Wells Fargo.
Na rynku walutowym eurodolar stabilizuje się w okolicy 1,1650. Na wartości cały czas traci japoński jen, a para USDJPY zbliżyła się dziś do poziomu 160 jenów za dolara. Bezpieczne przystanie nie radzą sobie dobrze. Niewiele traci dziś także frank szwajcarski. Kurs złotego pozostaje natomiast bardzo stabilny, a para EURPLN notowana jest na poziomie 4,21. Nie powinno zmienić tego kończące się dziś posiedzenie RPP, które zapewne przyniesie utrzymanie kosztu pieniądza bez zmian. Po ostatnich obniżkach teraz przyszedł czas na ocenę sytuacji i wstrzymanie się do marca na wyniki kolejnych projekcji.
Zamieszki w Iranie czy presja wywierana przez Biały Dom na Fed wspierają popyt na złoto. To dziś ponownie poprawia szczyty powyżej 4600 USD za uncję. Obawy o sytuację w Iranie wyniosły także notowania ropy na najwyższe poziomy od 2 miesięcy. Baryłka WTI notowana jest na poziomie 61 USD. Nie chodzi tu już tylko o ograniczenie podaży z Iranu, ale potencjalne ryzyko ograniczenia transportu surowca poprzez cieśninę Ormuz.
Dziś w kalendarium makroekonomicznym uwagę należy zwrócić na grudniowe dane o sprzedaży detalicznej w USA, w dalszej kolejności odczyt inflacji PPI czy zapis Beżowej Księgi, czyli dokumentu obrazującego, jak Fed postrzega zmiany zachodzące w gospodarce. Rynek nie zakłada cięcia stóp przez Fed w najbliższym czasie, zatem dane mogą mieć ograniczony wpływ na dolara. Ten w najbliższym czasie w większym stopniu uzależniony może być od napięć na linii Fed – Biały Dom.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
