Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się 0,5% spadkami mimo dobrego sentymentu wobec sektora technologicznego. Górę wzięły obawy związane ze wzrostem rentowności amerykańskiego długu. Rentowności obligacji skarbowych USA rosły na całej krzywej dochodowości, szczególnie na jej długim końcu, a rentowność 30-letnich obligacji osiągnęła najwyższy poziom od 2007 roku.
Presja na długim końcu krzywej coraz bardziej wynika z czynników wykraczających poza politykę pieniężną. Utrzymujące się wysokie deficyty fiskalne i duża podaż obligacji skarbowych są dodatkowo wzmacniane przez gwałtowny wzrost emisji długu korporacyjnego finansującego inwestycje związane ze sztuczną inteligencją.
Dodatkowo, w związku z utrzymującymi się napięciami pomiędzy USA a Iranem, do wzrostów powróciły notowania ropy, a baryłka WTI znalazła się powyżej 84 USD. Trump powiedział, że nie jest zainteresowany przedłużeniem memorandum porozumienia z Iranem zawartego w czerwcu, które formalnie wygasło wczoraj. Porozumienie zapewniało 60-dniowe okno na wynegocjowanie bardziej trwałego rozwiązania.
Impas trwa. Teheran nadal domaga się zniesienia amerykańskiej blokady morskiej, podczas gdy Waszyngton koncentruje się na irańskim programie nuklearnym.
Na rynku walutowym eurodolar skorygował się po wczorajszych wzrostach i pozostaje poniżej poziomu 1,16. Dziś w kalendarium znajdziemy dane o lipcowej produkcji przemysłowej w USA, jednak dla oceny dalszej ścieżki stóp procentowych ważniejszy będzie zapewne publikowany jutro zapis dyskusji z ostatniego posiedzenia Fed. Obecnie rynek wycenia prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp procentowych przez Fed na około 30%.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
