Wrzesień rozpoczyna się od wzrostu awersji do ryzyka na rynkach finansowych, a główne indeksy znajdują się pod presją. Na Starym Kontynencie dominuje czerwień, a skala spadków zbliża się do 1%. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy, gdzie najmocniej, bo o 0,9%, traci technologiczny Nasdaq. Futures na S&P 500 osuwa się w kierunku wsparcia zlokalizowanego w okolicy 7650 pkt.
Wszystko za sprawą ponownego wzrostu cen ropy i wznowienia działań zbrojnych pomiędzy USA a Iranem. Stany Zjednoczone i Iran po raz pierwszy od około miesiąca wymieniły się bezpośrednimi atakami. Wznowienie walk przekreśliło ostatnie nadzieje na postęp w procesie normalizacji żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Dwa tankowce przewożące ropę naftową zostały uszkodzone podczas przepływu przez ten strategiczny szlak.
Wojna trwa już sześć miesięcy i nadal nie widać końca zakłóceń w dostawach surowca. Baryłka WTI wraca w okolice 88 USD. Pogarsza to perspektywy inflacji i może przełożyć się na dalszy wzrost oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych. Prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp przez Fed wzrosło już do 67% po tym, jak Kevin Warsh w ubiegłym tygodniu ponownie podkreślił determinację banku centralnego w walce z inflacją. Wspiera to utrzymywanie się rentowności obligacji na najwyższych poziomach od wielu lat.
Na rynku walutowym kurs EUR/USD znajduje się w okolicy 1,16. Mocniej koryguje się natomiast złoto, którego notowania spadły poniżej 4400 USD za uncję. Wzrost awersji do ryzyka nie pomaga również złotemu. Za euro trzeba obecnie płacić ponad 4,33 zł.
Dziś w kalendarium makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu. W czwartek poznamy analogiczne dane dla sektora usługowego, a w piątek opublikowany zostanie sierpniowy raport z rynku pracy. Publikacji z USA będzie zatem sporo, choć obecnie dla Fed perspektywy inflacyjne wydają się mieć większe znaczenie niż kondycja rynku pracy.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
