Środowa sesja na Wall Street zakończyła się odbiciem spółek technologicznych o 0,8%, a S&P500 zyskał 0,5% i wyszedł powyżej 6900 pkt. Wyraźny optymizm widoczny był również na Starym Kontynencie, gdzie niemiecki DAX urósł o ponad 1% i dotarł do miesięcznych szczytów w okolicy 25 300 pkt. Dziś handel rozpoczyna się od lekkiego odreagowania wczorajszych wzrostów. Obawy związane z sektorem technologicznym oraz wpływem rozwoju sztucznej inteligencji na inne branże wyraźnie zelżały.
Opublikowane wczoraj dane z USA przebiły oczekiwania rynkowe. Produkcja przemysłowa w styczniu wzrosła najmocniej od niemal roku, a liczba rozpoczętych budów domów osiągnęła najwyższy poziom od pięciu miesięcy. Jastrzębie sygnały pojawiły się również w protokole z ostatniego posiedzenia Fed — część członków FOMC dopuszcza nawet możliwość podwyżki stóp, jeśli inflacja pozostanie uporczywa. To oczywiście mniejszość i nie jest to scenariusz bazowy, ale pokazuje, że decyzje o dalszych obniżkach mogą być trudne do przeforsowania.
W reakcji dolar zyskał, a kurs EURUSD spadł poniżej 1,18. Dziś eurodolar częściowo odrabia wczorajsze straty. Umocnienie amerykańskiej waluty nie zaszkodziło jednak notowaniom złota, które wraz z poprawą nastrojów wróciło powyżej 5000 USD za uncję. W dzisiejszym kalendarium warto zwrócić uwagę na cotygodniowe dane dotyczące liczby nowych bezrobotnych oraz na wystąpienia przedstawicieli Fed, którzy mogą odnieść się do perspektyw kolejnych obniżek stóp.
Na rynku surowcowym ropa naftowa wróciła do wzrostów — baryłka WTI znalazła się ponownie powyżej 66 USD. To efekt utrzymujących się rozbieżności w rozmowach pomiędzy Iranem a USA, co zwiększa ryzyko amerykańskiego ataku. Biorąc jednak pod uwagę rekordową produkcję ropy w USA oraz możliwość zwiększenia wydobycia przez Arabię Saudyjską, potencjalne skutki ewentualnych działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie powinny być ograniczone i krótkotrwałe — podobnie jak w czerwcu 2025 r., kiedy USA zbombardowały cele w Iranie.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
