Bank Rezerw Australii podniósł stopę procentową o 25 pb, do 4,35%, uznając, że inflacja przez pewien czas pozostanie powyżej celu, a bilans ryzyk nadal jest przesunięty w stronę jej wyższego poziomu. Głównym nowym szokiem dla gospodarki stał się konflikt na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do silnego wzrostu cen ropy, LNG oraz innych surowców istotnych dla rolnictwa i przemysłu. W marcu inflacja CPI wzrosła do 4,6%, z czego droższe paliwa dodały około 0,8 pkt proc., a inflacja bazowa mierzona średnią wygładzoną (ang. trimmed mean) wyniosła 3,5% r/r, co potwierdza, że presja cenowa nie ogranicza się wyłącznie do energii.
RBA zakłada, że w scenariuszu bazowym stopa procentowa wzrośnie zgodnie z wyceną rynkową do około 4,7% pod koniec 2026 r. Wyższe ceny paliw mają obniżać realne dochody gospodarstw domowych, a bardziej restrykcyjne warunki finansowe ograniczać konsumpcję i inwestycje. W efekcie prognoza wzrostu PKB została obniżona: gospodarka ma rosnąć o około 1,3% r/r pod koniec 2026 r. i o około 1,4% w latach 2027–2028. Rynek pracy pozostaje relatywnie napięty, ale według RBA będzie stopniowo słabł; stopa bezrobocia, która w marcu wynosiła 4,3%, ma wzrosnąć do około 4,7% w połowie 2028 r.
Inflacja ma obniżać się powoli. RBA przewiduje, że CPI osiągnie szczyt na poziomie około 4,8% w połowie 2026 r., spadnie do 4,0% pod koniec roku i zbliży się do 2,5% w połowie 2028 r. Bank szczególnie obawia się efektów drugiej rundy, czyli sytuacji, w której droższe paliwa przełożą się na ceny innych towarów i usług, a następnie na oczekiwania inflacyjne oraz płace. Krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne już wzrosły, choć długoterminowe pozostają zakotwiczone w pobliżu środka celu inflacyjnego. Utrwalenie oczekiwań wyższej inflacji mogłoby jednak wymusić bardziej restrykcyjną politykę pieniężną.
Raport banku wskazuje również, że konsumpcja gospodarstw domowych była słabsza od oczekiwań jeszcze przed wybuchem konfliktu, a po jego eskalacji pogorszyły się nastroje konsumentów i firm. RBA zaznacza jednak, że na razie nie widać silnego spadku faktycznych wydatków. Warunki finansowe w Australii zaostrzyły się, ponieważ banki przenoszą wcześniejsze i bieżące podwyżki stóp na oprocentowanie kredytów hipotecznych oraz biznesowych, a rentowności obligacji wzrosły. Jednocześnie kredyt nadal rośnie szybko, zwłaszcza mieszkaniowy i biznesowy, co utrudnia ocenę, jak silnie restrykcyjna jest obecna polityka pieniężna. Dolar australijski umocnił się w ujęciu ważonym handlem, m.in. dzięki wzrostowi rentowności w Australii względem innych gospodarek rozwiniętych.
Najważniejsze ryzyka dla Australii pozostają związane z dłuższym konfliktem, utrzymaniem wysokich cen energii, wzrostem oczekiwań inflacyjnych, słabszą konsumpcją, ograniczeniem inwestycji firm, pogorszeniem sytuacji u partnerów handlowych oraz możliwymi napięciami na rynkach finansowych. RBA wskazuje też na ryzyka płynące z Chin, gdzie nadal widoczna jest słabość rynku nieruchomości i popytu kredytowego gospodarstw domowych, mimo wsparcia ze strony finansowania publicznego. Gospodarki azjatyckie są szczególnie narażone na długotrwały wzrost cen energii, ponieważ wiele z nich jest importerami energii i ma duży udział energochłonnego przemysłu. Ogólny wniosek RBA jest taki, że Australia nie znajduje się w scenariuszu recesyjnym, ale stoi przed trudnym okresem podwyższonej inflacji, wolniejszego wzrostu gospodarczego i stopniowego wzrostu bezrobocia. Obecnie dysparytet stóp procentowych między Australią a USA wynosi 35 pkt bazowych na rzecz AUD, a kurs AUDUSD znajduje się na poziomie 0,72017.
Krzysztof Kamiński - OANDA TMS
