Zwycięstwo Demokratów w wyborach do Kongresu uruchomiło rotację kapitału ze spółek technologicznych w kierunku przemysłu. Wczorajsza sesja zakończyła się 3% wzrostem Dow Jonesa, podczas gdy Nasdaq zyskał niecały 1%. Wzrosty sektora przemysłowego dodatkowo wspierane były silnymi spadkami na rynku ropy naftowej, gdzie baryłka WTI spadła do 88 USD i znalazła się na najniższym poziomie od końcówki sierpnia. Większa władza Demokratów może oznaczać bardziej restrykcyjne podejście do sektora technologicznego. Niemiecki DAX zaliczył wczoraj solidną sesję wzrostową i znalazł się na historycznych szczytach.
Na rynku walutowym dolar dalej traci na wartości, a kurs EUR/USD rośnie powyżej 1,12. Zmiana układu sił w amerykańskim Kongresie oznacza mniejsze ryzyko dla budżetu, co sprzyja niższym rentownościom. Ekspansja fiskalna staje się mniej prawdopodobna.
Wyraźnie odbija także złoto, które wróciło powyżej 4100 USD za uncję. To efekt kilkunastoprocentowych spadków na rynku ropy naftowej, które przekładają się na mniejsze ryzyko inflacyjne. Spadają więc również oczekiwania na dalsze podwyżki stóp procentowych.
Demokraci zapowiedzieli działania na rzecz zakończenia wojny z Iranem, natomiast Donald Trump poinformował, że nie planuje obecnie kolejnych ataków i pozostaje otwarty na rozwiązanie dyplomatyczne. Rozmowy utknęły jednak w martwym punkcie, a nowy Kongres rozpocznie pracę dopiero w styczniu. Niepewność może więc nadal się utrzymywać.
Dziś decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych podejmie Bank Anglii i rynek spodziewa się podwyżki o 25 punktów bazowych. Po zawirowaniach związanych z wynikiem wyborów do amerykańskiego Kongresu w końcówce tygodnia uwaga przesunie się na kalendarium makroekonomiczne. Jutro poznamy październikowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Obecnie prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp spadło do 80%. Solidny rynek pracy może sprzyjać utrzymaniu jastrzębiego kursu przez Fed.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
