Jutro poznamy dane CPI za trzeci kwartał b.r. w Nowej Zelandii. Zgodnie z oczekiwaniami, inflacja konsumencka prawdopodobnie obniżyła się w III kwartale 2026 r. do 3,8% r/r z 4,1% w poprzednim kwartale. Ekonomiści ostrzegają jednak, że spadek ten może być przejściowy, a już w IV kwartale dynamika cen może ponownie przyspieszyć, nawet do 4,7%. Głównymi czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące światowe ceny ropy naftowej, związane z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, oraz osłabienie dolara nowozelandzkiego, które podnosi koszty importu. Dodatkowo wrześniowe dane wskazują na rozszerzanie się presji cenowej na coraz więcej kategorii towarów i usług, co zwiększa ryzyko utrzymywania się podwyższonej inflacji przez dłuższy czas.
Perspektywy inflacyjne wyraźnie się pogorszyły w porównaniu z wcześniejszymi oczekiwaniami banku centralnego. Bank Rezerw Nowej Zelandii (RBNZ) prognozował wcześniej wzrost cen o 3,9% w IV kwartale, podczas gdy ekonomiści Bank of New Zealand (BNZ) oczekują obecnie inflacji na poziomie 4,7%, a ASB Bank przewiduje 4,5%. Obie instytucje zakładają, że inflacja powróci poniżej górnej granicy przedziału celu inflacyjnego RBNZ, wynoszącego 1–3%, dopiero pod koniec 2027 r. Oznacza to, że proces ograniczania presji cenowej może okazać się znacznie dłuższy i trudniejszy, niż wcześniej zakładano.
Pogarszające się perspektywy inflacyjne zwiększają presję na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej. RBNZ dwukrotnie podniósł stopy procentowe w III kwartale, a jeszcze we wrześniu sygnalizował możliwość wstrzymania kolejnych podwyżek. Obecnie jednak uczestnicy rynku przypisują 81% prawdopodobieństwa podwyżce głównej stopy procentowej o 25 punktów bazowych, do 3%, na posiedzeniu zaplanowanym na 28 października. To wyraźny wzrost w porównaniu z 56% na początku poprzedniego tygodnia. Jednocześnie prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki w grudniu szacowane jest na około 50%, co wskazuje na rosnące oczekiwania dotyczące kontynuacji cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.
Przedstawiciele banku centralnego również dostrzegają narastające zagrożenia inflacyjne. Główny ekonomista RBNZ, Paul Conway, przyznał, że wzrost cen ropy naftowej i osłabienie krajowej waluty zwiększają ryzyko utrzymywania się inflacji na podwyższonym poziomie. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym kierunkiem kolejnych zmian stóp procentowych jest ich wzrost, choć decyzja dotycząca październikowego posiedzenia pozostaje otwarta. Ekonomiści są jednak coraz bardziej przekonani o konieczności dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. ASB Bank prognozuje dwie podwyżki po 25 punktów bazowych do końca 2026 r., wskazując jednocześnie na ryzyko wzrostu głównej stopy powyżej 3,25% w 2027 r.
Nowa Zelandia stoi zatem przed ryzykiem ponownego nasilenia presji inflacyjnej mimo wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. Rosnące koszty energii oraz słabszy dolar nowozelandzki mogą utrudnić powrót inflacji do celu banku centralnego, zmuszając RBNZ do utrzymywania restrykcyjnej polityki pieniężnej przez dłuższy czas. Dalsze podwyżki stóp mogłyby jednak negatywnie wpłynąć na konsumpcję, inwestycje i tempo ożywienia gospodarczego. Kluczowym wydarzeniem dla perspektyw polityki pieniężnej będzie posiedzenie RBNZ 28 października, które powinno dostarczyć wskazówek dotyczących zarówno najbliższej decyzji w sprawie stóp procentowych, jak i możliwej skali dalszego zacieśniania polityki monetarnej.
Mimo znaczącej różnicy (-125 pb) między stopą procentową w Nowej Zelandii, a Stanami Zjednoczonymi, spread między 10-letnimi obligacjami ograniczył się do -3,2 pb, a 2-letnich do -78,9 pb.
Krzysztof Kamiński - OANDA TMS
