Piątkowa sesja na Wall Street, po słabszych wynikach spółek technologicznych, przyniosła głęboką wyprzedaż tego sektora, a Nasdaq stracił blisko 3,5%. Na początku nowego tygodnia obserwujemy częściowe odreagowanie, a kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy odbijają. Spółki technologiczne odrabiają 0,8%, czemu sprzyja spadek notowań ropy poniżej 100 USD za baryłkę WTI. Pojawiły się informacje, że Donald Trump chce dać więcej czasu dyplomacji w relacjach z Iranem.
Cały czas utrzymują się jednak obawy, czy ogromne nakłady inwestycyjne w branży sztucznej inteligencji zwrócą się przy tak wysokich jak obecnie kosztach finansowania. Jednocześnie rynek nadal obawia się eskalacji konfliktu USA–Iran po wyborach uzupełniających oraz potencjalnych zakłóceń dostaw przez Cieśninę Ormuz.
Oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez Fed przed końcem roku obniżyły się, co osłabiło dolara i podbiło kurs EUR/USD powyżej 1,12. Dzięki temu cofnęły się również rentowności na amerykańskim rynku długu.
Dziś przypada pierwszy roboczy dzień miesiąca i poznajemy całą serię wskaźników koniunktury gospodarczej. W Chinach PMI dla przemysłu ponownie spadł poniżej 50 pkt., wskazując na osłabienie aktywności. Lepiej od wstępnych danych wypadły natomiast odczyty ze strefy euro. Najważniejszy będzie jednak publikowany dziś po otwarciu sesji na Wall Street indeks ISM.
Dziś po zamknięciu sesji na Wall Street poznamy wyniki Apple, które będą kolejnym kluczowym wydarzeniem dla oceny kondycji sektora technologicznego. Jutro odbędą się wybory w USA, a w piątek poznamy październikowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Tydzień zapowiada się więc bardzo ciekawie.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
