Słowa Trumpa sugerujące, że wznowienie walk z Iranem powinno mieć jedynie krótkotrwały charakter, nieco uspokoiły uczestników rynku. Wzrosty na rynku ropy wyhamowały, a baryłka WTI stabilizuje się w okolicy 90 USD. Przełożyło się to także na niewielki spadek rentowności obligacji.
Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła około 0,5% odbicie, a dziś kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy notują symboliczne wzrosty. S&P 500 wraca w kierunku 7700 pkt. Zieleń dominuje również na parkietach Starego Kontynentu. Niemiecki DAX obronił linię trendu wzrostowego i znajduje się ponownie w okolicy 26 000 pkt.
Na rynku walutowym dolar nieco stracił na wartości, a kurs EUR/USD wrócił w okolice 1,16. Wydarzeniem tygodnia pozostaje jednak silna aprecjacja jena względem dolara po tym, jak amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zaczął nawoływać do podwyżek stóp procentowych w Japonii. Po tak znaczącym umocnieniu jena rynek spekuluje, czy nie doszło do kolejnej interwencji walutowej. Wrześniowa podwyżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych jest obecnie niemal w pełni wyceniana, podobnie jak jeszcze jeden taki ruch przed końcem roku.
Uwaga rynków będzie teraz przesuwać się w kierunku jutrzejszej publikacji sierpniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Opublikowany wczoraj raport ADP wypadł nieco słabiej od prognoz i wskazał na wzrost zatrudnienia o 38 tys. wobec oczekiwanych 48 tys. W przypadku jutrzejszego raportu NFP mediana prognoz rynkowych zakłada wzrost zatrudnienia o 55 tys.
Jeśli dane okażą się słabsze od oczekiwań, mogą częściowo ograniczyć wyceniane obecnie z około 70% prawdopodobieństwem szanse na wrześniową podwyżkę stóp procentowych przez Fed. Dla oceny dalszej ścieżki polityki monetarnej kluczowe pozostaną jednak kolejne dane inflacyjne.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
