Stopy procentowe NBP pozostaną niezmienione do połowy przyszłego roku, spodziewa się prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński. Ocenił, że obniżka w tym roku jest "całkowicie nierealna".
"Mamy inflację zgodną z celem, ale niestety nieco wyższą niż na początku roku. Jest tendencja wzrostowa. Głównym czynnikiem podwyższającym są ceny paliw, a więc czynnik całkowicie zewnętrzny, związany z sytuacją geopolityczną, na którą nie mamy żadnego wpływu. Jednocześnie krajowa koniunktura jest dobra [...], a co korzystne - dynamiki konsumpcji i płac w II kwartale się obniżyły" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.
"Minęły dwa miesiące [od poprzedniego posiedzenia RPP] i się nastrój zmienił, bo okoliczności zewnętrzne się zmieniły. Ja osobiście byłem większym optymistą, jeśli chodzi o ten rok. Jakby nie było tego wzrostu inflacji, tej tendencji wzrostowej - choć powolnej - [...] może bym szedł w kierunku obniżenia, niewielkiego, stóp procentowych przed końcem roku. No ale teraz jest to całkowicie nierealne" - dodał.
Później wskazał, że "nie zanosi się prędko na jakieś zmiany stóp procentowych".
"Jesteśmy w sytuacji stabilnej wait-and-see. [...] Do końca roku i do połowy przyszłego roku te stopy zapowiadają się stabilnie" - powiedział także, zastrzegając, że to jego osobiste zdanie.
"Nasza nadzieja na bardziej gołębią politykę rozpłynęła się wraz z konfliktem na Bliskim Wschodzie" - zakończył szef NBP.
Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie.
(ISBnews)
