Wybudowanie floty 31 modułowych reaktorów jądrowych (SMR) może przynieść polskiej gospodarce 310 mld euro oszczędności w ciągu 60 lat, szacuje właściciel firmy Synthos Michał Sołowow.
"W 2032 roku w tzw. base load [obciążenie podstawowe] będzie brakować ok. 5 GW, czyli 12% potrzebnej mocy w systemie elektroenergetycznym. W Polsce planujemy około 110 GW mocy z OZE, podczas gdy potrzeba jedynie ok. 40 GW w peaku. Wynika to stąd, że każdy megawat z fotowoltaiki działa średnio przez 11% czasu, a w wietrze ok. 20%. Te moce pracują jedynie w sprzyjających warunkach. Dlatego żeby te moce działały, musimy zbudować dynamicznie włączane moce gazowe, co z kolei sprawi, że będziemy niemal całkowicie uzależnieni od importu gazu" - powiedział Sołowow podczas sesji inauguracyjnej XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach.
Według niego ta droga może kosztować polską gospodarkę utratę konkurencyjności.
"Dzięki inwestycjom w SMR-y, a mówimy o flocie zaledwie 31 reaktorów, możemy uzyskać 310 mld euro oszczędności dla polskiej gospodarki w perspektywie 60 lat" - dodał właściciel Synthosu.
Jak wyliczał, budowa morskiej farmy wiatrowej wymaga 818 ton betonu na 1 megawat, podczas gdy budowa SMR jedynie 160 ton. Także w przypadku stali zużycie na 1 MW jest ponad 8 razy mniejsze.
"Co ważniejsze, jesteśmy właścicielami 17% tej technologii, dzięki czemu może ona podlegać odsprzedaży, a ponadto jesteśmy w stanie wyprodukować 80% takiej elektrowni na bazie istniejących mocy produkcyjnych w Polsce" - przekonywał Sołowow.
Z kolei prezes Grupy Maspex Krzysztof Pawiński podjął temat regulacji i apelował, żeby skończyć z "biegunką legislacyjną", która tworzy "udrękę" dla każdego biznesu.
"Większość regulacji unijnych to rozsądne wskazania, które na gruncie krajowym zmieniają się na gorsze" - ocenił.
Również obecny na sesji prezes Orlenu Ireneusz Fąfara podkreślał, że Europa przyjęła właściwą strategię transformacji energetycznej, natomiast to, co wymaga refleksji i zmiany, to ścieżka dojścia do nakreślonych celów.
"Niektóre z nich są zbyt ambitne, a ścieżka dojścia zbyt krótka" - powiedział.
W ocenie prezesa Tauron Polska Energia Grzegorza Lota czas energetyki opartej na węglu ma swój kres, niezależnie, czy to będzie 5, czy 10 lat.
"Im większy kryzys, tym bardziej proces zmian powinien zostać przyspieszony, bo najlepszą drogą jest ucieczka w przyszłość" - podkreślił.
Prezes ING Banku Śląskiego Michał Bolesławski podkreślił podczas inauguracji kongresu, że sytuacja na Bliskim Wschodzie - paradoksalnie - wpływa dość pozytywnie na pozycjonowanie naszej gospodarki.
"Wpłynie to na deglobalizację i lokowanie inwestycji na bliższych rynkach" - ocenił.
(ISBnews)
