Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami, które były napędzane przez sektor półprzewodników. Nie pomogły nawet lepsze od oczekiwań pierwsze wyniki amerykańskich banków.
Goldman Sachs, Citigroup oraz Wells Fargo przebiły prognozy rynkowe, a jedynie wyniki JPMorgan okazały się słabsze od oczekiwań. Ogólnie dobry obraz sektora bankowego w USA daje nadzieję na udany cały sezon wyników, ale oczy wszystkich zwrócone będą oczywiście na spółki technologiczne. Pozytywnie zaskoczyły wyniki ASML, czyli producenta systemów wykorzystywanych przy wytwarzaniu półprzewodników, co dobrze wróży branży. Dziś na Wall Street czekają nas jeszcze raporty Bank of America i Morgan Stanley.
Wydarzeniem dnia będą dane o inflacji w USA za wrzesień. Rynek oczekuje wzrostu rocznej dynamiki cen do 3,6% r/r z 3,4% r/r odnotowanych miesiąc wcześniej. Wzrosnąć ma także inflacja bazowa do 2,5% r/r z 2,4% r/r w sierpniu. O ile rynek nie zakłada podwyżki stóp podczas październikowego posiedzenia Fed, to spodziewa się dalszego zacieśniania polityki pieniężnej do końca roku i w 2027 r. Odchylenia od oczekiwań podczas dzisiejszego odczytu będą wpływać na oczekiwaną dalszą ścieżkę stóp procentowych, co może znaleźć odzwierciedlenie szczególnie w notowaniach obligacji, dolara i złota.
Prezes Fed z Nowego Jorku John Williams powiedział, że jeszcze jedna podwyżka stóp procentowych w tym roku może być właściwa, ale nie widzi potrzeby dalszego zacieśniania w 2027 r. Rynek natomiast wycenia trzy podwyżki stóp w horyzoncie roku. Notowania eurodolara kontynuują dziś odreagowanie i znajdują się powyżej 1,12.Rynek wycenia obecnie możliwość nawet czterech dodatkowych podwyżek stóp procentowych Fed po 25 pb do końca 2027 roku.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
