Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się 0,7% spadkami spółek technologicznych. Z drugiej strony przemysłowy Dow Jones zakończył handel nad kreską. We wtorkowy poranek sytuacja w przypadku kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy wygląda podobnie, mimo że notowania ropy cofają się po wczorajszych wzrostach, a baryłka WTI schodzi w kierunku 92 USD. Po atakach wspieranych przez Iran rebeliantów na Arabię Saudyjską saudyjski minister energii zapewnił o stabilności dostaw ropy. Sytuacja w regionie pozostaje jednak napięta i rynek obawia się dalszych zakłóceń w podaży surowca.
Dziś wyprzedaż w sektorze półprzewodników jest kontynuowana. Negatywnie odebrano komentarze prezesa Broadcomu, który zasugerował, że część inwestorów nie rozumie w pełni perspektyw dalszego rozwoju branży AI. Wątpliwości dotyczą ogromnych nakładów inwestycyjnych oraz oczekiwanych stóp zwrotu. Mimo to europejskie indeksy świecą się dziś na zielono, a niemiecki DAX wychodzi powyżej 25 500 pkt. Sektor przemysłowy radzi sobie wyraźnie lepiej.
Na rynku walutowym eurodolar znalazł się wczoraj na nowych minimach poniżej 1,12, jednak dziś odbija wraz z cofnięciem na rynku ropy naftowej. Beth Hammack z Fed w Cleveland podkreśliła, że restrykcyjna polityka pieniężna nadal jest potrzebna, aby zapobiec utrwaleniu się wysokich oczekiwań inflacyjnych. Jutro poznamy wrześniowe dane o amerykańskiej inflacji, które będą wpływać na oczekiwania dotyczące dalszej ścieżki stóp procentowych.
Uwaga rynku zaczyna koncentrować się na sezonie wyników za III kwartał, który rozpoczyna się dziś publikacjami największych amerykańskich banków. Przed otwarciem sesji na Wall Street poznamy wyniki JPMorgan, Goldman Sachs, Citigroup oraz Wells Fargo. Rynek spodziewa się, że zyski spółek z indeksu S&P 500 w III kwartale wzrosły o 25% r/r. Dla sytuacji rynkowej istotne będą nie tylko same wyniki, ale również prognozy na kolejne kwartały.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
