Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej. Konsensus rynkowy zakłada, że RPP pozostawi stopy procentowe bez zmian, utrzymując stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc. Po marcowej obniżce o 25 pb. Rada najprawdopodobniej przejdzie do trybu wyczekiwania i będzie obserwować napływające dane oraz rozwój sytuacji geopolitycznej. Ogłoszenie dwutygodniowego rozejmu między USA a Iranem obniżyło ceny ropy i gazu względem wcześniejszych szczytów, choć trwałość porozumienia nadal budzi wątpliwości, co jednocześnie ograniczyło część obaw o ponowny, silniejszy wzrost inflacji. Dodatkowo konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego została wyjątkowo zaplanowana jeszcze na dziś, na godz. 15:00, więc decyzji RPP należy spodziewać się wcześniej.
Choć inflacja w marcu wzrosła do 3,0 proc. z 2,1 proc. w lutym, skok ten był w dużej mierze związany ze wzrostem cen paliw. Jednocześnie rząd uruchomił pakiet osłonowy na rynku paliw, obejmujący czasowe obniżenie VAT do 8 proc., obniżkę akcyzy oraz mechanizm maksymalnych cen detalicznych, co może ograniczać presję inflacyjną w kolejnych tygodniach. W tej sytuacji część ekonomistów zakłada, że RPP może utrzymać stopy bez zmian przez dłuższy czas, a sam prezes NBP prawdopodobnie pozostanie ostrożny w sygnalizowaniu dalszych kroków. Na rynku finansowym widać poprawę nastrojów: w czwartek rano euro kosztowało około 4,2566 zł, a dolar 3,6481 zł, co potwierdza utrzymującą się siłę złotego. WIG20 znajdował się natomiast w pobliżu 3526 pkt, czyli na poziomach niewidzianych od 2007 roku.
Krzysztof Kamiński - OANDA TMS
