Mimo kontynuacji działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie w trakcie weekendu, na początku nowego tygodnia kontrakty na amerykańskie indeksy nieco odbijają po piątkowej wyprzedaży ryzykownych aktywów. Kontrakt na S&P 500 próbuje wrócić w okolice 6700 pkt. Notowania WTI, po piątkowym zbliżeniu do 100 dolarów za baryłkę, schodzą lekko niżej. W weekend kilka tankowców zdołało przepłynąć przez Cieśninę Ormuz, co zwiększyło nadzieje na ponowne otwarcie tego kluczowego szlaku transportu ropy. Donald Trump wywiera presję na takie państwa jak Wielka Brytania, Chiny, Francja, Japonia czy Korea Południowa, aby pomogły odblokować strategiczny szlak naftowy.
Eurodolar spadł w piątek w okolice 1,14, skąd dziś odbija. Wygasające oczekiwania na obniżki stóp procentowych, podbijane przez wysokie ceny ropy, spychają złoto poniżej 5000 dolarów za uncję. Nic nie wskazuje, aby w najbliższych tygodniach wojna na Bliskim Wschodzie miała się zakończyć, a rynek coraz bardziej wątpi, czy Fed zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych przed końcem roku.
Inwestorzy czekają teraz na informacje, czy większa liczba tankowców będzie w stanie przepłynąć przez Cieśninę Ormuz. Możliwości udrożnienia szlaku przed końcem miesiąca mogą być ograniczone. Indie próbują doprowadzić do przejścia kolejnych sześciu jednostek, natomiast część państw prowadzi zakulisowe rozmowy z Iranem, aby zapewnić bezpieczną żeglugę swoich statków. Rynek próbuje się ustabilizować, choć inwestorzy pozostaną wyczuleni na doniesienia o ewentualnym przepłynięciu kolejnych tankowców. Cały czas trzeba liczyć się z podwyższoną zmiennością.
W tym tygodniu w centrum uwagi znajdą się banki centralne. W środę odbędzie się posiedzenie Fed, a w czwartek – Banku Japonii, Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego. Bankierzy centralni z pewnością zwrócą uwagę na rosnące ryzyka związane z inflacją oraz zwiększoną niepewność wywołaną konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
