Udział zabiegów przy użyciu robotów we wszystkich procedurach chirurgii ogólnej w Polsce może wzrosnąć do 6-7% w 2030 r. (patrząc konserwatywnie) lub nawet powyżej 10% w scenariuszu optymistycznym, wobec ok. 2% obecnie, szacuje wiceprezes Synektika Dariusz Korecki.
"Do 2030 r. Polska może osiągnąć poziom, który USA miały ok. 2018-2020 r., czyli wejdziemy w fazę masowej adopcji, ale nie oznacza to, że domkniemy lukę do dzisiejszego poziomu USA. Szacujemy, że Europa Zachodnia jest 5-7 lat za USA, a CEE kolejne 5-8 lat za Europą Zachodnią. Z perspektywy Polski oznacza to, że pełna zbieżność z dzisiejszym poziomem USA (15% chirurgii ogólnej) może nastąpić w Polsce dopiero około 2033-2035 r." - powiedział Korecki w komentarzu dla ISBnews.
"Natomiast do 2030 r. realnym celem jest domknięcie obecnej luki, optymistycznie możemy założyć, że w czasie najbliższych lat osiągniemy poziom powyżej 10%, a w scenariuszu konserwatywnym 6-7% w chirurgii ogólnej, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich wskaźników w onkologii i szybkim wzroście w procedurach masowych. Ważne jest spojrzenie na to zagadnienie kompleksowo, bo chirurgia ogólna na dziś ma jeden z największych potencjałów wzrostu w nadchodzących latach, szczególnie w obszarze CEE" - dodał.
Spółka opublikowała w tym tygodniu raport pt. "Przyszłość automatyzacji ochrony zdrowia w Europie Środkowo-Wschodniej 2030", w którym wskazuje, że lata 2025-2030 mogą okazać się okresem przyspieszonej transformacji ochrony zdrowia w Europie Środkowo-Wschodniej. Kluczowe strategie wdrażane w 2026 r. zmierzają do domknięcia luki między potencjałem AI a jego obecnym poziomem adopcji. Pomimo pozytywnych trendów sektor medycyny ma co nadrabiać. Szpitale będą przechodzić silną transformację w zakresie informatyzacji, a trendy związane z wykorzystaniem robotyki, AI i automatyzacji coraz wyraźniej docierają również do krajów bałtyckich, gdzie Synektik jest już obecny.
W Polsce w samej chirurgii ogólnej, która jest największym rynkiem w obszarze wykorzystania chirurgii robotycznej na świecie, w 2025 r. wykonano około 4,8 tys. zabiegów z wykorzystaniem robotów chirurgicznych przy blisko 262 tys. procedur rocznie. Oznacza to, że jedynie około 2% zabiegów jest dziś realizowanych w tej technologii. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych jest to aż 15%, podał Synektik.
"W Polsce w 2025 r. przeprowadzono około 21,3 tys. zabiegów z wykorzystaniem robotów chirurgicznych. Brzmi to imponująco, dopóki nie zestawimy tej liczby z całkowitą ilością zabiegów, która wynosi około 341,5 tys. procedur. Oznacza to, że jedynie około 6% zabiegów, które mogłyby być wykonywane z użyciem robotów, jest dziś realizowanych w tej technologii. W samej chirurgii ogólnej ten wskaźnik spada do zaledwie 2%, przy blisko 262 tys. procedur rocznie wykonano ich robotycznie około 4,8 tys. Mamy naprawdę dużo pracy do nadrobienia, ale kierunek jest jasny. A to tylko wierzchołek trendów, które będą przebijać się w przyszłych latach. Naszym raportem chcemy pokazać, że robotyka medycyny to przyszłość, która musi się wydarzyć. A korzyści z tego trendu odczują wszyscy: pacjenci, lekarze, a także polska gospodarka. Dane wskazują, że region CEE ma dużo do nadrobienia, dla porównania Stany Zjednoczone notują poziom 15% udziału zabiegów robotycznych w chirurgii ogólnej. To ważny punkt odniesienia, który pokazuje, dokąd będzie zmierzał rynek. Nie można zapomnieć o trenach związanych z informatyzacją szpitali, rozwiązaniach chmurowych oraz popycie na technologie robotyczne w regionie krajów bałtyckich" - komentował prezes Cezary Kozanecki, cytowany w materiale.
Skalę transformacji pokazują wyniki Intuitive Surgical, globalnego lidera rynku robotyki chirurgicznej. W 2025 r. spółka osiągnęła przychody na poziomie 10 mld USD, z czego 84% stanowiły przychody powtarzalne. Wykonano ponad 3,2 mln procedur na systemach Intuitive, co daje wzrost o 18% rok do roku. Globalnie działa ponad 12 000 systemów Intuitive w ponad 70 krajach.
Rynek przechodzi równocześnie strukturalną zmianę modelu, od jednorazowej sprzedaży sprzętu ku przychodom serwisowym, proceduralnym i opartym na oprogramowaniu. Synektik odzwierciedla ten trend: udział przychodów powtarzalnych wzrósł z 31% (2022) do 51% (2024 r. fin.) przy CAGR 66% w ostatnich 3 latach, podano także.
"Raport identyfikuje segmenty o najwyższej dynamice wzrostu do 2030 r.: AI diagnostyczne (rynek 1,6 mld USD → 5,44 mld USD, CAGR 22,46%), healthcare cloud (54,69 → 93,41 mld USD, CAGR 11,3%), interoperacyjność danych medycznych napędzana dyrektywą EHDS, robotyka chirurgiczna (CAGR 14,8%) oraz automatyzacja aptek szpitalnych - gdzie penetracja w CEE jest 2-3 razy niższa niż w Europie Zachodniej, a w Polsce wdrożono dotychczas mniej niż 10 systemów przy potencjale ok. 350 placówek" - wymieniono.
Synektik przypomina, że rozszerza swoją działalność poza dotychczasowy rynek Polski, Czech i Słowacji. Spółka uzyskała status wyłącznego dystrybutora systemów da Vinci na Ukrainie (start operacyjny planowany na 2026 r.) oraz wchodzi na rynki bałtyckie - w maju 2026 r. lekarz z USK w Rzeszowie wykonał pierwszy zabieg robotyczny na Łotwie. Łącznie ekspansja obejmuje potencjalny rynek ok. 37 mln dodatkowych mieszkańców.
Wdrażane regulacje unijne - EHDS (obowiązek certyfikacji systemów EHR i interoperacyjności do 2029 r.), EU AI Act (dual compliance MDR i AI Act dla narzędzi AI w diagnostyce) oraz dyrektywa NIS2 (szpitale jako infrastruktura krytyczna) - tworzą regulatoryjnie wymuszony popyt na modernizację technologiczną. Uzupełnieniem są środki z KPO: ok. 4,4 mld zł przeznaczonych na cyfryzację ochrony zdrowia w Polsce w latach 2025-2027, podsumowała spółka.
Grupa Synektik jest producentem zaawansowanych produktów radiofarmaceutycznych oraz rozwiązań informatycznych, dostawcą usług serwisowo-pomiarowych oraz dystrybutorem innowacyjnych urządzeń medycznych, stosowanych w diagnostyce oraz terapii w dziedzinach radiologii, onkologii, kardiologii i neurologii. Synektik powstał w 2001 roku, od 2011 roku akcje spółki notowane były na NewConnect, a w 2014 r. zadebiutowały na rynku regulowanym GPW.
Tomasz Chaberko
(ISBnews)
