Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła blisko 1% odbicie, jednak kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy na początku nowego tygodnia znajdują się poniżej poziomów odniesienia.
Opublikowane w piątek wrześniowe dane z amerykańskiego rynku pracy wypadły słabiej od prognoz, co oddaliło perspektywę kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Fed już w październiku i wsparło nastroje na Wall Street.
Zatrudnienie w amerykańskim sektorze pozarolniczym wzrosło we wrześniu o 29 tys. wobec oczekiwanych 90 tys. W dół, do 133 tys., zrewidowano również dane za sierpień. Jednocześnie stopa bezrobocia nieoczekiwanie wzrosła do 4,2% z 4,1% miesiąc wcześniej. Dane wskazują zatem na pierwsze oznaki pogorszenia sytuacji na rynku pracy, co może zniechęcać część przedstawicieli Fed do poparcia kolejnej podwyżki stóp procentowych. Obecnie rynek wycenia taki scenariusz z prawdopodobieństwem około 20%, podczas gdy przed publikacją danych było to blisko 40%.
Po publikacji danych dolar stracił na wartości, jednak dziś ponownie wyraźnie się umacnia, a kurs EUR/USD schodzi na nowe minima poniżej 1,12. Ruch ten napędzany jest głównie przez słabość wspólnej waluty. Rynek coraz bardziej obawia się o sytuację francuskich finansów publicznych oraz ryzyko polityczne w Europie. W Hiszpanii 29 listopada odbędą się przedterminowe wybory. Obawy o sytuację fiskalną i polityczną w Europie negatywnie wpływają na sentyment inwestorów. To, w połączeniu z relatywną siłą dolara, szkodzi złotemu, a para EUR/PLN wychodzi powyżej 4,38.
Baryłka WTI spada dziś w kierunku 90 USD, mimo że sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, a USA wysyłają dodatkowe siły w kierunku Zatoki Perskiej. Trump groził już wcześniej wznowieniem walk w przypadku braku porozumienia. Jak na razie negocjacje utknęły w martwym punkcie.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
