Narodowy Bank Polski najprawdopodobniej pozostawi dziś stopy procentowe bez zmian trzeci miesiąc z rzędu. Według wszystkich 32 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg Rada Polityki Pieniężnej utrzyma główną stopę procentową na poziomie 3,75%. Taki scenariusz wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobny, ponieważ najnowsze dane inflacyjne okazały się wyraźnie łagodniejsze od oczekiwań rynku. W maju inflacja w Polsce spadła do 3,1% rok do roku, wobec 3,2% w kwietniu. Był to wynik znacznie niższy od prognoz, które zakładały wzrost cen na poziomie 3,6%. Odczyt ten sugeruje, że presja cenowa pozostaje na razie ograniczona, a bank centralny nie ma pilnej potrzeby zaostrzania polityki pieniężnej. Niższa inflacja daje NBP więcej przestrzeni do spokojniejszej oceny sytuacji. Jednocześnie komunikacja banku centralnego może pozostać ostrożna i raczej jastrzębia, aby podkreślić gotowość do walki z inflacją, choć bez wyraźnego zaostrzania dotychczasowego tonu.
Za utrzymaniem stóp procentowych przemawia również słabsza aktywność gospodarcza. W pierwszym kwartale wzrost gospodarczy spowolnił, konsumenci ostrożniej podchodzą do wydatków, a dynamika płac jest najniższa od ponad pięciu lat. W takich warunkach podwyżka stóp mogłaby dodatkowo osłabić gospodarkę, ograniczając popyt i pogarszając warunki finansowania dla firm oraz gospodarstw domowych. Obecne ryzyka inflacyjne wynikają w dużej mierze z czynników zewnętrznych, takich jak ceny surowców czy napięcia geopolityczne, dlatego wyższe stopy procentowe mogłyby przynieść gospodarce więcej szkód niż korzyści.
Bank Pekao obniżył prognozę tegorocznego szczytu inflacji z 4% do 3,5% i przewiduje stabilizację stóp procentowych w 2026 roku. Taka ocena wzmacnia przekonanie, że Rada Polityki Pieniężnej będzie w najbliższym czasie unikać gwałtownych ruchów. Coraz więcej decydentów może też uznawać spowolnienie gospodarcze za większe zagrożenie niż sama inflacja, zwłaszcza jeśli kolejne dane potwierdzą słabszą konsumpcję i wolniejsze tempo wzrostu wynagrodzeń.
Na decyzje i komunikację NBP nakłada się również napięcie polityczne między prezesem banku centralnego Adamem Glapińskim a premierem Donaldem Tuskiem. Spór dotyczy między innymi zmian personalnych w zarządzie NBP oraz wcześniejszego pomysłu finansowania wydatków wojskowych z wykorzystaniem rezerw złota banku centralnego. Choć kwestie polityczne pozostają tłem dla decyzji monetarnych, mogą wpływać na odbiór działań banku i wzmacniać ostrożność w jego przekazie.
Obecna sytuacja wskazuje więc, że NBP nie ma istotnego powodu do podnoszenia stóp procentowych. Inflacja jest niższa od oczekiwań, a gospodarka pokazuje coraz wyraźniejsze oznaki osłabienia. Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie utrzyma ostrożny ton, aby nie osłabić wiarygodności w walce z inflacją, ale sama decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian wydaje się być przesądzona.
Krzysztof Kamiński - OANDA TMS
