Podczas pierwszych godzin wczorajszej sesji obserwowaliśmy wyraźną presję spadkową, wynikającą z braku porozumienia pomiędzy USA a Iranem oraz doniesień o blokadzie Cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone. W dalszej części dnia sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie. Ostatecznie Wall Street zakończyła handel około 1% wzrostami, a we wtorkowy poranek kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy kontynuują zwyżki. Kontrakt na S&P 500 utrzymuje się powyżej 6900 pkt, co oznacza powrót w okolice poziomów niewidzianych od końcówki lutego. Poprawa nastrojów nastąpiła po sygnałach ze strony Donalda Trumpa, sugerujących, że Iran skontaktował się z USA w sprawie wznowienia negocjacji. Rozmowy dotyczące drugiej rundy negocjacji w sprawie długoterminowego zawieszenia broni mają odbyć się jeszcze przed wygaśnięciem dwutygodniowego rozejmu, zaplanowanym na 21 kwietnia. Różnice stanowisk pomiędzy stronami pozostają jednak znaczące – Iran domaga się m.in. kontroli nad Cieśniną Ormuz, reparacji wojennych oraz uwolnienia zamrożonych aktywów.
USA i Iran rozważają dodatkowo możliwość przedłużenia obowiązującego rozejmu. Na rynku surowców ropa WTI spadła poniżej poziomu 100 USD za baryłkę. Na rynku walutowym dolar pozostaje pod presją – kurs EURUSD zbliża się do 1,18, natomiast EURPLN kontynuuje spadki w kierunku 4,24.
Uwaga inwestorów zaczyna się również koncentrować na rozpoczynającym się sezonie wyników finansowych. Dziś poznamy raporty m.in. Johnson & Johnson, JP Morgan, Citigroup oraz Wells Fargo. Ewentualne pozytywne zaskoczenia mogą wspierać scenariusz dalszego odbicia na przecenionych akcjach. W kalendarzu makroekonomicznym istotnym wydarzeniem będzie także publikacja marcowej inflacji producentów (PPI) w USA. Konsensus rynkowy zakłada wzrost do 4,6% r/r z 3,4% r/r w lutym.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
