Od ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej zmniejszyło się prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych NBP, wynika ze słów prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adama Glapińskiego. Dyskusja o podniesieniu stóp mogłaby powrócić w obliczu podwyżek cen paliw.
"Mamy do czynienia z lekko podwyższoną inflacją, ale w ramach celu NBP, której towarzyszy niewielkie osłabienie wzrostu gospodarczego i hamująca dynamika płac. Co istotne, jak na razie szok inflacyjny jest mniejszy, niż niektórzy się obawiali" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej.
"Inflacja się lekko obniżyła, GUS podał inflację niższą, niż się wszyscy spodziewali. Trudno to interpretować inaczej niż jako element, który zmniejsza prawdopodobieństwo podwyżki. W przekonaniu Rady, obecny poziom stóp jest dobry; jest odpowiednio wysoki, żeby stabilizować inflację [...] i nie ma żadnego powodu w tej chwili, żeby ten poziom zmieniać czy dyskutować na temat jego zmiany. Jeśli się utrzymają wszystkie czynniki, to wniosek jest oczywisty" - powiedział szef RPP, pytany, czy od ostatniego posiedzenia zmalało prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych i czy bardziej prawdopodobna jest stabilizacja stóp do końca roku, czy podwyżka.
Ze słów Glapińskiego wynika, że dyskusja o podniesieniu stóp mogłaby powrócić w obliczu podwyżek cen paliw.
"Gdyby ceny ropy i - odpowiednio - paliw jednak się podwyższyły trwale i gdyby rząd zaprzestał - co kosztuje dużo przecież - podtrzymywania tych cen na niższym poziomie, no to wtedy oczywiście taka dyskusja by się pojawiła. Natychmiastowo" - powiedział, pytany, w jakich warunkach RPP myślałaby o podwyżkach stóp.
Wczoraj Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
- stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
- stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
- stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
- stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
- stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.
(ISBnews)
