Rada Polityki Pieniężnej (RPP) mogłaby zareagować podwyżką stóp procentowych w listopadzie, gdyby była taka potrzeba, ale się na to nie zanosi w świetle aktualnych danych, wynika ze słów prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Adama Glapińskiego.
"Tak, chociaż tego nie przewiduję. Z tych danych, które znam, [...] na to się na razie nie zanosi, ale tego nie przesądzam" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej, pytany czy Rada mogłaby zareagować już w listopadzie podwyżką, gdyby projekcja była niepokojąca.
Glapiński zwrócił uwagę, że we wrześniu inflacja CPI przekroczyła cel NBP po 14 miesiącach - był to drugi najdłuższy okres inflacji w celu w ciągu ostatnich dwóch dekad. Zgodnie z jego słowami aktualne prognozy mówią, że inflacja wróci do celu w październiku, choć niepewność tego jest wysoka.
"Na razie nic nie wskazuje na znamiona, epizody drugiej rundy; za krótko trwa to zjawisko wynikające ze wzrostu cen paliw i gazu. Jeśli się by pojawiły efekty jakieś drugiej rundy w gospodarce, wyspowo w różnych miejscach, to Rada jest gotowa zareagować. Na razie, powtarzam, nie ma powodu do niepokoju. Na pewno w listopadzie też jeszcze nie będzie. Zobaczymy" - powiedział także Glapiński, pytany czy Rada byłaby gotowa na wyprzedzające podwyżki stóp, by zapobiec efektom drugiej rundy.
Glapiński w trakcie swojego wystąpienia informował również, że Polska posiadała na koniec września 672,9 ton złota o wartości 348,6 mld zł.
"Dążymy do 700 ton naszych zasobów. Jesteśmy już bardzo blisko tego celu" - zaznaczył.
Wczoraj Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
- stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
- stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
- stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
- stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
- stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.
(ISBnews)
