Bank Anglii (BoE) raczej nie zmieni swoich szacunków wolnych mocy produkcyjnych brytyjskiej gospodarki w najbliższym Raporcie o Inflacji, który zostanie opublikowany w środę, 14 maja br., ale może wkrótce podjąć jakieś kroki w celu opanowania wzrostu cen nieruchomości, wynika z ankiety Reutera.
BoE początkowo uzależniał ewentualną podwyżkę stóp procentowych od poziomu stopy bezrobocia. Jednak zaskakująco mocne dane z rynku pracy szybko zweryfikowały założenia BoE, który powiązał swoje decyzje z poziomem wolnych mocy produkcyjnych w gospodarce, co jest trudne zarówno do zmierzenia jak i do prognozowania.
Komitet Polityki Monetarnej BoE szacował w lutym, że ilość wolnych mocy produkcyjnych w gospodarce wynosi około 1,0-1,5% Produktu Krajowego Brutto.
Większość z 25 ekonomistów ankietowanych przez agencję Reutera w zeszłym tygodniu twierdzi, że zakres ten jest zbliżony do faktycznego.
10 ankietowanych twierdzi, że w najbliższym Raporcie o Inflacji BoE pozostawi zakres bez zmian, 8 uważa, że nowy zakres będzie zawierał się w dotychczasowym przedziale 1-1,5% PKB. Jedynie 6 ankietowanych prognozuje obniżenie dolnego poziomu zakresu.
Z ankiety wynika także, że 17 z 33 ekonomistów spodziewa się, że bank pozostawi swoje prognozy wzrostu gospodarczego na niezmienionym poziomie. 14 zaś spodziewa się ich podwyższenia.
Podobnie 17 z 33 ankierowanych oczekuje obniżenia projekcji inflacji CPI, a 15 spodziewa się pozostawienia prognoz na niezmienionym poziomie.
Ceny nieruchomości wzrosły w Wielkiej Brytanii prawie 11% w ciągu ostatniego roku. 14 z 24 ankietowanych spodziewa się, że BoE już w czerwcu podejmie jakieś działania w celu upokojenia sytuacji na tym rynku. 7 spodziewa się jakichś decyzji później w tym roku, a jedynie 3 nie spodziewa się żadnych ruchów w tym roku.
