Sytuacja na rynku ropy naftowej cały czas pozostaje niespokojna. Notowania czarnego złota wracają do wzrostów, a baryłka WTI zbliża się do 90 USD po sprzecznych komunikatach ze strony USA dotyczących amerykańskiej eskorty tankowców. Dodatkowo pojawiły się informacje o zaminowywaniu Cieśniny Ormuz przez Iran. Przedłużający się konflikt będzie prowadził do coraz większych konsekwencji dla globalnej gospodarki. Jak na razie walki na Bliskim Wschodzie cały czas trwają.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaproponowała uwolnienie nawet 400 mln baryłek ropy z rezerw. Taki ruch może mieć ograniczony wpływ na sytuację na rynku ropy, gdy Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta. Brak sygnałów deeskalacji konfliktu czy przewidywalnej daty jego zakończenia będzie utrzymywać presję wzrostową na rynku ropy naftowej. Ta z kolei będzie ograniczać popyt na ryzykowne aktywa. Zmienność w ostatnich dniach — szczególnie na rynku ropy — była rekordowa i taki stan rzeczy może się jeszcze przez pewien czas utrzymywać. Tylko wczoraj dzienne wahania ropy sięgały 15%.
Dziś na chwilę uwaga rynków przesunie się w kierunku lutowych danych o amerykańskiej inflacji. Ze względu na przesunięcie czasu w USA poznamy je wyjątkowo o godzinie 13:30. Rynek spodziewa się stabilizacji dynamiki cen na poziomie 2,4% r/r. Dane te mogą mieć ograniczone przełożenie rynkowe i traktowane będą bardziej historycznie. To dane za luty, a wzrost notowań ropy i związana z tym niepewność pojawiły się później. Nawet gdyby dzisiejsze dane okazały się poniżej oczekiwań, raczej nie powinny zwiększać szans na cięcie stóp procentowych w USA. Eurodolar stabilizuje się w okolicy 1,16, a złoto — poniżej 5200 USD za uncję.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
