Podczas piątkowej sesji na Wall Street pod silną presją znajdowały się spółki technologiczne, a Nasdaq spadł aż o 2,5%. Rynek coraz mocniej kwestionował skalę nakładów na rozwój AI i stopę zwrotu przy obecnych wysokich kosztach finansowania. Dziś jednak kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy odbijają, a technologiczny Nasdaq odrabia ponad 1%. Pomaga w tym cofnięcie na rynku ropy naftowej. Po piątkowych wzrostach WTI w kierunku 100 USD, wywołanych atakami na Arabię Saudyjską, notowania surowca dziś się cofają. Na rynku ropy inwestorzy cały czas żyją jednak w napięciu. Ataki na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz mogą jeszcze bardziej ograniczyć transport surowca.
Mimo wysokich cen ropy oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w USA osłabły. To efekt piątkowego wystąpienia Warsha, który nie dał sygnału, że zbliżamy się do kolejnej podwyżki stóp. Złoto stabilizuje się poniżej 4200 USD za uncję, a eurodolar pozostaje blisko 1,12. Rentowności na rynku długu cofnęły się w minionym tygodniu.
Na początku tygodnia pod presją znalazły się notowania wspólnej waluty. To efekt weekendowych zamieszek we Francji, które tylko zwiększają niepewność dotyczącą sytuacji w kraju. Parkiety Starego Kontynentu także świecą się na czerwono. Kolejna fala protestów jest możliwa już 5 listopada, kiedy związki zawodowe planują ogólnokrajowy strajk w sprawie wyższych płac i większych wydatków na usługi publiczne. Niepokoje zwiększają ryzyko polityczne przed wyborami prezydenckimi w 2027 r.
Na początku tygodnia sentyment się poprawia, ale sytuacja pozostaje napięta. W najbliższych dniach uwaga przesunie się przede wszystkim na wyniki spółek i ich prognozy, które mają pokazać, czy wysokie wyceny, szczególnie w sektorze AI, są uzasadnione przy obecnych kosztach finansowania. Poznamy wyniki takich spółek jak Netflix, Tesla czy IBM.
Rafał Sadoch, Biuro maklerskie mBanku S.A.
