Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła 1,5% spadki spółek technologicznych, a negatywny sentyment rozlał się szeroko na rynku. Powodem tego były wyższe od oczekiwań dane inflacyjne, które podbiły obawy o kolejne decyzje banków centralnych. W USA umocniły się oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przed końcem roku.
Dodatkowo zbiegło się to w czasie z ponownym wzrostem notowań ropy, która w przypadku odmiany WTI zaczęła dziś zbliżać się do poziomu 110 USD. Ubiegłotygodniowe rozmowy Trumpa z Xi nie pomogły w rozwiązaniu konfliktu z Iranem, a amerykański prezydent zakomunikował, że czas na podjęcie decyzji przez Iran dobiega końca. Niewiele wskazuje na to, aby Cieśnina Ormuz szybko została otwarta, a wysokie ceny ropy w kolejnych miesiącach mogą jeszcze bardziej napędzać inflację.
Kontrakt na indeks S&P 500 cofnął się w kierunku 7400 pkt., ale presja spadkowa wyhamowała. Niemiecki DAX już odbija po piątkowych spadkach i znajduje się w okolicy 24 000 pkt.
Brak perspektyw na zakończenie konfliktu z Iranem zwiększa obawy, że faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz pogłębi zakłócenia na rynku energii, co może dalej podbijać inflację. Przedłużające się wstrzymanie dostaw ropy będzie z kolei wywierało coraz większy negatywny wpływ na światową gospodarkę. W tym kontekście ponownie na znaczeniu zyskiwać będą dane makroekonomiczne. Kolejne sygnały narastającej presji inflacyjnej będą wspierać zwolenników wyższych stóp procentowych.
Pamiętajmy, że sezon wyników wciąż trwa, a w tym tygodniu poznamy najważniejsze publikacje. Raport opublikuje m.in. Nvidia. Ostatnie tygodnie przyniosły ponowny wzrost nadziei związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Jeśli publikowane w środę po zamknięciu sesji na Wall Street wyniki pozytywnie zaskoczą, sentyment wobec sektora technologicznego może ponownie ulec poprawie i wesprzeć optymizm inwestorów.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
