Sytuacja w Cieśninie Ormuz ponownie uległa eskalacji po tym, jak Iran przeprowadził atak rakietowy na terminal naftowy Fujairah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Był to pierwszy atak Iranu od czasu wejścia w życie zawieszenia broni 8 kwietnia. Nowe uderzenia nastąpiły po zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o eskortowaniu statków przez Cieśninę Ormuz, co mogło zostać odebrane jako próba przełamania irańskiej blokady.
W efekcie notowania ropy wzrosły do poziomu 107 USD za baryłkę WTI, a sesja na Wall Street zakończyła się spadkami przekraczającymi 1% w przypadku przemysłowego Dow Jonesa. Dziś widoczne jest jednak pewne odreagowanie — kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy odbijają, a baryłka WTI spada w kierunku 100 USD.
Stany Zjednoczone odparły ataki Iranu, jednocześnie umożliwiając przepłynięcie dwóch statków przez Cieśninę Ormuz. Sytuacja pozostaje napięta i może ulec dalszej eskalacji w każdej chwili. W takim otoczeniu, bez pozytywnych sygnałów ze strony dyplomacji, trudno oczekiwać trwałej poprawy nastrojów rynkowych.
Kurs EURUSD spadł poniżej poziomu 1,17, a eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie sprzyja umocnieniu dolara. Rynek obawia się, że utrzymujące się wysokie ceny ropy mogą skłonić Fed do coraz bardziej jastrzębiej retoryki, a nawet do podwyżek stóp procentowych. W tym kierunku sygnały wysłały już Europejski Bank Centralny oraz Bank Anglii. Bank Rezerwy Australii, zgodnie z oczekiwaniami, podniósł dziś stopy procentowe o 25 punktów bazowych.
Perspektywa wyższych stóp procentowych w USA ciąży również notowaniom złota. Wczoraj cena uncji spadła do poziomu 4500 USD, skąd dziś obserwujemy odbicie. Napięcia geopolityczne ograniczają jednak potencjał dalszych spadków notowań kruszcu.
Dziś w kalendarium makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na indeks ISM dla amerykańskiego sektora usługowego za kwiecień. Rynek oczekuje niewielkiego spadku aktywności do 53,8 pkt z 54,0 pkt odnotowanych miesiąc wcześniej.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
