Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła umiarkowane wzrosty, które największe okazały się w przypadku spółek z sektora przemysłowego. Dow Jones zyskał 0,6%, podczas gdy Nasdaq 0,3%, a pozytywny impuls dla rynków pojawił się po dobrych prognozach producenta chipów TSMC. Dodatkowy rynkowy optymizm zapewniły największe amerykańskie instytucje finansowe, które opublikowały lepsze od oczekiwań wyniki za ostatni kwartał. Jeśli sektor finansowy radził sobie dobrze, cała gospodarka również mogła.
Cotygodniowe dane o liczbie nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych także okazały się pozytywnym zaskoczeniem. Ich liczba spadła do 198 tys. z 207 tys. tydzień wcześniej, podczas gdy oczekiwano wzrostu do 215 tys. Dane potwierdzają, że rynek pracy znajduje się w dobrej kondycji, a Fed nie musi się spieszyć z kolejnymi obniżkami stóp procentowych. Rynek zakłada dwa cięcia w drugiej połowie roku i nie spodziewa się, aby za kończącej się kadencji Powella doszło jeszcze do poluzowania polityki pieniężnej. Dużo lepiej od prognoz wypadły także regionalne wskaźniki koniunktury gospodarczej za styczeń zarówno w Filadelfii, jak i w Nowym Jorku. Po tych danych dolar zyskał na wartości, a kurs EURUSD spada do poziomu 1,16.
Choć silniejszy dolar jest argumentem za realizacją zysków na złocie, to cały czas pozostaje ono wysoko i notowane jest na poziomie 4600 USD. Ryzyko interwencji militarnej w Iranie czy podkopywanie niezależności Fed to powody, przez które o większe cofnięcie może być trudno. Przez obawy o dalszy rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie baryłka WTI pozostaje blisko 60 USD.
Sezon wyników w USA się rozpędza. W przyszłym tygodniu rezultaty swojej działalności opublikują takie spółki jak Netflix czy Intel, a wyniki i perspektywy sektora technologicznego pozostają kluczowe dla rozwoju sytuacji rynkowej.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
