Wtorkowy handel na rynkach akcyjnych przyniósł dalsze głębokie spadki głównych indeksów. O ile w Europie przecena sięgała 4%, to na Wall Street spadki były znacznie mniejsze — około 1%. S&P500 nadal utrzymuje się powyżej 6800 pkt.
Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy dziś odbijają. Na Starym Kontynencie główne odrabiają jeszcze więcej — w przypadku niemieckiego DAX wzrost wynosi 1%, a indeks wraca powyżej 24 000 pkt. Na rynku wciąż dominują obawy dotyczące eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz dalszego wzrostu cen ropy, której notowania w przypadku odmiany WTI przekroczyły 76 USD za baryłkę. Niepewność związana z rozwojem sytuacji pozostaje wysoka.
Donald Trump poinformował, że USA zapewnią gwarancje ubezpieczeniowe oraz eskortę morską, aby umożliwić bezpieczny przepływ tankowców przez Cieśninę Ormuz. Choć może to częściowo uspokoić rynek, wdrożenie tych działań będzie wymagało czasu, a ryzyka pozostają wysokie.
Sentyment rynkowy obciążają nie tylko kwestie geopolityczne — inwestorzy obawiają się także, że wyższe ceny ropy przełożą się na inflację, pogarszając perspektywy dla aktywności gospodarczej. Oczekiwania na dalsze cięcia stóp procentowych w USA przed końcem roku wyraźnie się zmniejszają. To wsparło dolara i sprowadziło kurs EURUSD w okolice 1,16.
Wzrost awersji do ryzyka oraz umocnienie dolara wywołały wczoraj silny odpływ kapitału z rynków wschodzących — kurs EURPLN podskoczył do 4,30, najwyżej od ponad roku. Dziś złoty odrabia część strat. Decyzję Rady Polityki Pieniężnej poznamy dziś — rynek szeroko oczekuje cięcia o 25 pb, co nie powinno mieć dużego wpływu na kurs złotego. Ciekawsza będzie jutrzejsza konferencja prasowa prezesa NBP, która może rzucić więcej światła na perspektywy kolejnych obniżek.
W dzisiejszym kalendarium uwagę zwróci m.in. raport ADP, będący przedsmakiem oficjalnych piątkowych danych z rynku pracy w USA, oraz indeks ISM dla sektora usług.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
