Amazon i Apple opublikowały wyniki lepsze od oczekiwań, jednak reakcje inwestorów były skrajnie odmienne. W przypadku Amazona rynek skoncentrował się na wyraźnym przyspieszeniu działalności chmurowej i rosnących przychodach związanych ze sztuczną inteligencją. W przypadku Apple dobre wyniki kwartalne zostały natomiast przyćmione przez słabszą prognozę sprzedaży, problemy z dostępnością podzespołów oraz zapowiedź spowolnienia w segmencie usług.
Przychody Amazona wzrosły w drugim kwartale o 20 proc., do 200,6 mld dolarów, przekraczając oczekiwania analityków na poziomie 197 mld dolarów. Największą uwagę przyciągnęły wyniki Amazon Web Services. Przychody AWS zwiększyły się o 37 proc., do 42,2 mld dolarów, wobec prognozowanych 40,6 mld dolarów. Było to najszybsze tempo wzrostu tego segmentu od końca 2021 roku i piąty z rzędu kwartał przyspieszenia. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ AWS odpowiada za około jedną piątą przychodów grupy, ale generuje większość jej zysku operacyjnego.
Dobre wyniki chmury wzmacniają przekonanie, że ogromne nakłady Amazona na sztuczną inteligencję mogą przynieść oczekiwany zwrot. Firma podniosła plan wydatków inwestycyjnych na 2026 rok z 200 do 220 mld dolarów. Większość tych środków ma zostać przeznaczona na centra danych, infrastrukturę AI oraz własne chipy. Tylko w kwartale zakończonym 30 czerwca Amazon wydał ponad 53 mld dolarów na nieruchomości i sprzęt. Tak wysoki poziom inwestycji doprowadził do pogorszenia wolnych przepływów pieniężnych, które w ujęciu ostatnich 12 miesięcy były ujemne i wyniosły 7,6 mld dolarów.
Jednocześnie spółka poinformowała, że zarówno jej działalność związana ze sztuczną inteligencją, jak i segment własnych chipów osiągnęły tempo odpowiadające około 25 mld dolarów rocznych przychodów. Oba obszary rosły w tempie trzycyfrowym w ujęciu rocznym. Zdaniem prezesa Andy’ego Jassy’ego Amazon jest dobrze przygotowany na dalszy wzrost popytu na rozwiązania AI, a tempo inwestycji powinno z czasem osłabnąć. Obecnie firma buduje bowiem centra danych od podstaw, podczas gdy w kolejnych latach większa część wydatków będzie dotyczyć przede wszystkim wymiany sprzętu.
Pozostałe segmenty Amazona również zanotowały wzrost. Sprzedaż internetowa zwiększyła się o 15 proc., do 70,4 mld dolarów, nieznacznie przekraczając oczekiwania rynku. Spółka otrzymała również 600 mln dolarów zwrotów ceł, przy czym część tej kwoty ma zostać przekazana klientom. Pewnym źródłem niepewności pozostaje prognoza na kolejny kwartał. Amazon spodziewa się przychodów na poziomie 197–202 mld dolarów, poniżej średniego oczekiwania analityków wynoszącego 203,9 mld dolarów. Zysk operacyjny ma znaleźć się w przedziale od 22,5 do 26,5 mld dolarów. Mimo ostrożnych prognoz akcje spółki wzrosły w handlu posesyjnym o ponad 9 proc., ponieważ inwestorzy uznali, że szybki rozwój AWS zwiększa szanse na uzasadnienie rekordowych wydatków na sztuczną inteligencję.
Apple również przekroczył oczekiwania dotyczące wyników ostatniego kwartału. Przychody spółki wzrosły o 16 proc., do 109,4 mld dolarów, a zysk wyniósł 2,02 dolara na akcję, wobec prognozowanych 1,89 dolara. Szczególnie mocno zwiększyła się sprzedaż iPhone’ów, z których przychody wzrosły o 22 proc., do 54,3 mld dolarów. Lepszy od przewidywań wynik osiągnęły także komputery Mac. Ich sprzedaż zwiększyła się o 29 proc., do około 10,4 mld dolarów, wyraźnie przekraczając oczekiwania na poziomie 8,62 mld dolarów.
Słabiej wypadła sprzedaż iPadów, która wyniosła 6,19 mld dolarów, wobec prognozowanych 6,89 mld dolarów. Przychody segmentu urządzeń ubieralnych, produktów domowych i akcesoriów osiągnęły 7,88 mld dolarów i były zgodne z oczekiwaniami. Rozczarował również segment usług, którego sprzedaż wzrosła o 12 proc., do 30,7 mld dolarów, podczas gdy rynek oczekiwał 31,4 mld dolarów. Apple zapowiedział ponadto dalsze spowolnienie dynamiki tego obszaru. Na wyniki App Store wpływają zmiany regulacyjne w Unii Europejskiej i innych regionach, które umożliwiają deweloperom pobieranie płatności z pominięciem prowizji Apple.
Słabsze od oczekiwań były także wyniki w Chinach, gdzie przychody wyniosły 18,8 mld dolarów, wobec prognozowanych 19,6 mld dolarów. Inwestorów zaniepokoiła jednak przede wszystkim prognoza na kwartał kończący się we wrześniu. Apple oczekuje wzrostu sprzedaży o 9–11 proc., podczas gdy analitycy zakładali dynamikę przekraczającą 12 proc. Spółka wskazała na niedobory procesorów, rosnące ceny pamięci oraz niekorzystne zmiany kursów walut. Ograniczenia podażowe mają dotknąć sprzedaż iPhone’ów, komputerów Mac i iPadów. Tim Cook określił wzrost cen pamięci jako wyjątkowo poważny problem i zaznaczył, że niedobory chipów są częściowo efektem większego od oczekiwań popytu na urządzenia Apple.
Rynek skupił się więc bardziej na pogarszających się perspektywach niż na dobrych wynikach minionego kwartału. W rezultacie akcje Apple spadły w handlu posesyjnym o około 6 proc. Dodatkowym źródłem niepewności jest zmiana na stanowisku prezesa. Tim Cook ma 1 września przekazać kierowanie spółką Johnowi Ternusowi, dotychczasowemu szefowi działu sprzętu. Nowy prezes obejmie firmę w okresie, w którym Apple tradycyjnie prezentuje nowe iPhone’y oraz inne urządzenia. Do jego najważniejszych zadań będą należeć przyspieszenie rozwoju sztucznej inteligencji, zatrzymanie kluczowych pracowników oraz uzupełnienie kadry kierowniczej.
Apple przygotowuje jednocześnie szereg nowych produktów, w tym pierwszego MacBooka z ekranem dotykowym, odświeżonego iPada mini, składanego iPhone’a oraz inteligentne okulary. Firma uruchomiła również program Apple Upgrade, umożliwiający korzystanie z iPhone’ów, iPadów i komputerów Mac w modelu abonamentowym i ich wymianę po zakończeniu umowy.
Wyniki obu spółek pokazują, że inwestorzy coraz większą wagę przywiązują do przyszłych perspektyw, a nie wyłącznie do danych za zakończony kwartał. Amazon został nagrodzony za przyspieszenie wzrostu AWS i pierwsze widoczne efekty inwestycji w sztuczną inteligencję, mimo wysokich nakładów i ujemnych wolnych przepływów pieniężnych. Apple został natomiast ukarany za ostrożną prognozę, problemy z dostawami i spowolnienie w usługach, choć jego wyniki sprzedażowe i zysk okazały się lepsze od oczekiwań.
Krzysztof Kamiński - OANDA TMS
