Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami rzędu 0,5% i optymizm na amerykańskim rynku akcyjnym utrzymał się. Równolegle notowania ropy powróciły w okolice 100 dolarów za baryłkę. W trakcie weekendu mają odbyć się rozmowy pomiędzy stronami konfliktu. Pojawiły się doniesienia, że Iran pobiera opłaty od tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz, czemu zdecydowanie sprzeciwiają się USA. Wynik tych rozmów może generować istotne ryzyka podczas poniedziałkowego otwarcia rynków. Zarys porozumienia sprzyjałby poprawie sentymentu rynkowego oraz spadkowi cen ropy, natomiast ryzyko ponownego zaostrzenia konfliktu działałoby w przeciwnym kierunku.
Na Starym Kontynencie dominuje dziś kolor zielony, czemu sprzyjają pozytywne informacje dotyczące rozmów pokojowych pomiędzy Ukrainą a Rosją. Sentyment rynkowy pozostanie jednak zdominowany przez komentarze odnoszące się do zbliżających się rozmów amerykańsko‑irańskich. Nadzieje na porozumienie powinny wspierać nastroje. USA i Iran wydają się wstrzymywać większość ataków po tym, jak jeszcze w środę w regionie dochodziło do walk. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zgodził się natomiast na rozpoczęcie rozmów z Libanem.
Dziś poznamy dane dotyczące inflacji w USA za marzec. Mediana prognoz rynkowych wskazuje na przyspieszenie dynamiki cen do 3,3% r/r z 2,4% r/r w lutym, co byłoby najwyższym poziomem od dwóch lat. Utrzymujące się na podwyższonym poziomie ceny ropy będą stopniowo przekładać się nie tylko na ceny paliw, ale również na ceny dóbr konsumpcyjnych. Opublikowany w środę protokół z ostatniego posiedzenia Fed podkreślał już ryzyka związane z wojną na Bliskim Wschodzie oraz możliwość podwyżek stóp procentowych.
Poprawa nastrojów rynkowych nadal ciąży jednak dolarowi — kurs EURUSD utrzymuje się powyżej poziomu 1,17. Złoto stabilizuje się natomiast w okolicach 4750 USD za uncję.
Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
