14:01 | GMT: 12:01 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Komentarze
09.12.19 10:13

W najbliższy czwartek Brytyjczycy wybiorą członków nowego parlamentu. Kampania na Wyspach nabiera więc tempa, a liderzy największych partii przypominają o swoich głównych komunikatach. Boris Johnson odwiedzając kolejne regiony Zjednoczonego Królestwa zapewnia, że jest jedynym gwarantem realizacji Brexitu. Z kolei Partia Pracy pod przywództwem Jeremiego Corbyna stara się zachęcić wyborców obietnicami podniesienia wydatków rządowych, oraz powołania organów dbających o rozwój Wielkiej Brytanii poza Londynem. Ostatnie sondaże wskazują na zwycięstwo Konserwatystów i chociaż przewaga nad Laburzystami różni się pomiędzy tymi badaniami, sugerują one, że Boris Johnson pozostanie na stanowisku premiera. Po wynikach z 2017 roku wiemy jednak, że do sondaży podchodzić należy z odpowiednią dozą ostrożności, co oznacza, że ryzyko silniejszych ruchów na rynku w najbliższych dniach jest znaczne. Zdecydowane zwycięstwo Konserwatystów oznaczać będzie, że Boris Johnson powinien bez trudu uzyskać wystarczające poparcie w parlamencie do podpisania umowy z Unią Europejską i z końcem stycznia Brytyjczycy mogliby opuścić Wspólnotę. Przegrana bądź tylko nieznaczna przewaga w parlamencie może sprawić, że brytyjscy decydenci nadal nie będą w stanie wypracować jednego zdania na temat dalszych relacji z UE i w kwestiach Brexitu powrócimy do punktu wyjścia. Taki scenariusz stałby się bez wątpienia ciężarem dla funta. Na chwilę obecną perspektywa kolejnego impasu wydaje się jednak dość odległa i kabel powoli pnie się w górę. Obecnie testowany jest opór wyznaczony przez szczyt z maja tego roku, a także zniesienie połowy ruchu spadkowego rozpoczętego w kwietniu 2018 roku.

W trakcie poniedziałkowej sesji nie czeka nas publikacja żadnych, istotnych odczytów makroekonomicznych. To jednak nie oznacza, że na rynku nie pojawią się silniejsze ruchy. Z końcem tego tygodnia wypada bowiem termin wprowadzenia kolejnych ceł przez Stany Zjednoczone i uczestnicy rynku coraz mocniej wsłuchiwać się będą we wszystkie doniesienia związane z rozmowami na linii Pekin – Waszyngton. Do tego dochodzą także posiedzenia głównych banków centralnych. W najbliższą środę swoją decyzję, ale także prognozy na przyszłość i ich uzasadnienie opublikują decydenci z Rezerwy Federalnej. W czwartek natomiast swoje posiedzenie kończy Narodowy Bank Szwajcarii i Europejski Bank Centralny. W przypadku tego ostatniego po raz pierwszy odbędzie się posiedzenie pod przywództwem Christine Lagarde. Chociaż komentatorzy spodziewają się, że będzie ona starała się utrzymać status quo, rynek może szybko reagować na wszelkie sygnały dotyczące zmian w przyszłej polityce monetarnej i sposobach jej stanowienia.
 
Marcin Motłoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.