19:33 | GMT: 18:33 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
04.12.18 10:03

Poniedziałkowy skok optymizmu na światowych giełdach, jak na razie, zamiast kontynuacji doczekał się korekty. W dół zawędrowały zarówno indeksy w Azji, jak i kontrakt na S&P 500, czy niemiecki DAX. W przypadku szerokiego indeksu amerykańskiego rynku mówimy o trzecim (od połowy października) cofnięciu z okolic 2814 pkt. i 100 sesyjnej średniej kroczącej, więc jeżeli problemy z rynkowym sentymentem będą się pogłębiać, to sprzedający staną przed szansą całkowitego zanegowania reakcji na wynik szczytu G-20. Co z stoi za pogorszeniem nastrojów? Pierwszą i najważniejszą kwestią wydaje się tu bardzo słaby sposób komunikacji z rynkiem ze strony administracji USA i Chin. Wczoraj Larry Kudlow tonował nastroje stwierdzając, że na razie nie mamy do czynienia z porozumieniem handlowym, tylko raczej „zobowiązaniami” ze strony Chin do wykonania wskazanych działań. Co więcej, przedstawiciele Białego Domu nie mogli się zgodzić, czy 90 dniowy okres „zawieszenia broni” obowiązuje już od 1 grudnia, czy 1 stycznia, a rzecznik prasowy chińskiego ministra spraw zagranicznych na konferencji prasowej odmówił odpowiedzi na pytanie dotyczące zmian ceł na import samochodów, o czym wcześniej tweetował Trump. Sytuacja w każdej chwili może się jednak zmienić o 180 stopni. Wystarczy bowiem, że ze strony Chin lub USA padną konkrety, których teraz domaga się rynek i kontynuacja tzw. rajdu Świętego Mikołaja może doczekać się kontynuacji. W przypadku S&P 500 papierkiem lakmusowym dla sentymentu będzie wspomniany wyżej poziom 2815 pkt.

Drugą, aczkolwiek mniej istotną (przynajmniej na razie), kwestią stojącą za słabszym zachowaniem giełd i amerykańskiego dolara, są obawy o kształt amerykańskiej krzywej rentowności. Po raz pierwszy od 2007 roku, a więc po raz pierwszy w obecnym cyklu gospodarczym, rentowności dwuletnich papierów skarbowych znalazły się wyżej niż tych zapadających za pięć lat, a różnica między 2 i 10 letnimi rentownościami zawęziła się do 15 punktów bazowych. Odwrócenie krzywej poprzedzało ostatnie dziewięć recesji, więc opisywane zachowanie rynku działa na wyobraźnię inwestorów. Przynajmniej w krótkim terminie nie ma jednak powodów do paniki z tego tytułu. Średnio, od odwrócenia się krzywej do recesji mijało aż 16 miesięcy, a w tym wypadku mamy dopiero do czynienia z jej wypłaszczeniem, które może zostać jeszcze skorygowane. Kolejnym psychologicznym poziomem jest spread na poziomie 10 punktów bazowych. Z powyższego można wysnuć jednak dość prosty wniosek, że rynek coraz śmielej obstawia kończenie się cyklu normalizacji polityki monetarnej i jeżeli rzeczywiście będziemy mieć do czynienia z wyhamowaniem wojny handlowej, to amerykański dolar może znaleźć się pod presją. Dziś, kurs EURUSD powrócił w rejon 1.14, jednak przy braku istotnych danych z USA i Europy, ciężko spodziewać się podwyższonej zmienności na rynku walutowym.
 
Jacek Bakoński, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku
 

Poniedziałek, 10 grudnia 2018
00:50 Japonia Bilans płatniczy październik
00:50 Japonia Produkt Krajowy Brutto III kw.
01:30 Australia Kredyt hipoteczny październik
07:45 Szwajcaria Sytuacja na rynku pracy listopad
08:00 Rumunia Bilans handlu zagranicznego październik
08:00 Turcja PKB III kw.
08:00 Norwegia Inflacja PPI listopad
08:00 Niemcy Handel zagraniczny październik
08:00 Norwegia Inflacja konsumencka listopad
09:00 Czechy Stopa bezrobocia listopad