19:34 | GMT: 17:34 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
09.03.18 09:46

Donald Trump dotrzymał słowa i zatwierdził cła na import stali i aluminium. Decyzja została podjęta pomimo sprzeciwu doradców, przedstawiciele Partii Republikańskiej i potępiona przez głównych partnerów handlowych. Dla rynków nie jest istotne, że cła (na razie) obejmują wąską grupę towarów. Nie jest też istotne, które kraje zostaną zwolnione z ceł (choć wyłączenia dla Kanady i Meksyku nie są bezterminowe i uzależnione od postępów w negocjacjach porozumienia NAFTA). Liczy się za to fakt, że USA chce zburzyć porządek globalnego handlu, ryzykuje działania odwetowe i pod znakiem zapytania stoi, jak to będzie rzutować na sentyment wśród przedsiębiorstw i konsumentów.

Oczywiście istnieje pozytywny scenariusz, gdzie punktowe ograniczenia dla wymiany handlowej nie uderzą szybko we wzrost gospodarczy, ale za to przyniosą wzrost inflacji (droższe towary z importu lub krajowe zamienniki), co z zadowoleniem przyjmą banki centralne. Osobiście nie dawałbym takiemu scenariuszowi wysokich szans. Z drugiej strony rynki nie muszą od razu popadać w spiralę paniki, ale bez wątpienia miesiąc miodowy dla rajdu ryzykownych aktywów się skończył i przechodzimy do selektywnej oceny. W G10 dalej widzę zagrożenia dla CAD, AUD, ale też GBP (przy usunięciu wizji silnego ożywienia pozostają tylko obawy o kształt Brexitu). Dobre warunki powinny zostać dla JPY i EUR (nawet jeśli EBC nie daje świeżego impulsu do aprecjacji).

W przypadku USD obraz pozostaje mieszany. Trump jest problemem, ale za to awersja do ryzyka będzie sprzyjać odwracaniu krótkich pozycji w USD, jakie były budowane na przełomie roku. O bilansie zadecyduje inflacja, a mianowicie, czy zostanie przebudzona przez zakłócenia importu, albo czy znajdzie wsparcie w presji płacowej? W tej drugiej kwestii odpowiedź możemy dostać dziś po południu przy publikacji raportu z rynku pracy USA. Styczniowy raport przyniósł silny skok płac o 0,3 proc. m/m, który podbił roczną dynamikę do 2,9 proc., najwyżej od czasu kryzysu finansowego. To przebudziło obawy, że presja inflacyjna jest silniejsza niż się dotychczas wydawało, a Fed może mieć więcej pola do zacieśniania monetarnego. Ale styczniowe dane były częściowo zawyżone przez czynniki jednorazowe, a mianowicie gorsze warunki pogodowe ograniczały liczbę przepracowanych godzin, co zmniejszało udział w statystykach osób najmniej zarabiających (rozliczanych godzinowo). W lutym lepsza pogoda powinna przynieść odwrotny efekt, stanowiąc ryzyko niższego od oczekiwań wyniku (prog. 0,2 proc. m/m, 2,8 proc. r/r). Do tego dochodzą silne efekty bazy (wzrost o 0,3 proc. m/m w lutym 2017 r.) oraz niewykluczone rewizje w dół danych styczniowych. Spadek dynamiki rocznej poniżej 2,8 proc. stanowi najpoważniejsze ryzyko dla negatywnego odbioru raportu. Biorąc pod uwagę ostatni wyraźny wzrost rentowności obligacji skarbowych USA, oczekiwań względem ścieżki polityki Fed oraz odbicie dolara, rynek będzie teraz bardziej wrażliwy na rozczarowanie. W przypadku silniejszych danych droga do bardziej jastrzębiej wyceny aktywów amerykańskich jest ograniczona – rynek w pełni dyskontuje podwyżkę stopy rezerw federalnych w marcu, a z podwyższeniem oczekiwań na resztę roku może czekać do posiedzenia FOMC 20-21 marca. Stąd uważamy, że dobre dane mogą nie wystarczyć, by dać wyraźny impuls umacniający USD.

Wczoraj od EBC dostaliśmy jastrzębią modyfikację komunikatu, po której nastąpiła wyważona konferencja prezesa Draghiego. Prezes zrobił wiele, aby zamknięcie drogi do ponownego rozszerzania skupu aktywów nie został odebrane jako rychły koniec QE (opcja wydłużenia czasu trwania pozostała). Powiedział, że decyzja była jednomyślna, a Rada nie dyskutowała o innych zmianach. Konstruktywnie wyrażał się o perspektywach wzrostu gospodarczego, ale dla złagodzenia przekazu zasygnalizował, że „w kwestii inflacji nie można jeszcze ogłosić zwycięstwa”. Razem stwarza to obraz, gdzie EBC drobnymi krokami zmierza w kierunku normalizacji, co ukontentuje długoterminowych graczy kupujących EUR od połowy ubiegłego roku. Ale jednocześnie Draghi dał sygnał, że na najbliższe miesiące (pewnie do czerwca) EBC przyjmie bierną postawę, co implikuje, że przynajmniej z tego kanału EUR nie dostanie prędko nowego impulsu.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
 

18.09.18 | 10:26 Szum sprzeczności 17.09.18 | 09:52 Pistolet przystawiony do głowy 14.09.18 | 10:20 Z najlepszymi życzeniami z Turcji 13.09.18 | 10:00 Nadzieje na zaproszenie 12.09.18 | 09:49 Krok w przód, krok w tył
Wtorek, 18 września 2018
03:30 Australia Indeks cen nieruchomości II kw.
03:30 Australia Protokół z posiedzenia RBA wrzesień
09:00 Francja Wystąpienie publiczne szefa Banku Francji (Francois Villeroy de Galhau)
09:15 Strefa Euro Wystąpienie publiczne szefa ECB (Mario Draghi)
09:30 Strefa Euro Wystąpienie publiczne członka zarządu ECB (Danièle Nouy)
09:30 Szwecja Stopa bezrobocia sierpień
10:00 Polska Przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie sierpień
14:00 Węgry Decyzja ws. stóp procentowych wrzesień
14:30 Kanada Produkcja sprzedana lipiec
16:00 USA Indeks rynku nieruchomości - NAHB wrzesień