14:59 | GMT: 13:59 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
Komentarze
Dom Maklerski mBanku
06.12.17 10:14

Tydzień, jak na razie, nie układa się po myśli giełdowych byków. Na wczorajszej sesji awersja do ryzyka przybrała na sile i europejskie oraz amerykańskie indeksy szybko wymazały zwyżki z początku handlu. Spadki napędzała przecena metali nieszlachetnych, a w szczególności miedzi, która na wczorajszej sesji potaniała o przeszło 3%. Zachowanie indeksów w USA sugeruje z kolei, że część euforii spowodowanej postępami na drodze do uchwalenia reformy podatkowej, ulatnia się. Zachowanie poszczególnych sektorów wskazuje, że inwestorzy zaczynają znów nieco bardziej przychylnie patrzeć na spółki technologiczne (ten sektor powinien relatywnie mniej zyskać na planowanych zmianach w podatkach, dlatego w ostatnim czasie zachowywał się słabiej niż pozostałe). W rezultacie, Nasdaq stracił na wczorajszej sesji prawie dwukrotnie mniej, niż S&P 500 i Dow Jones, a jedynym sektorem z S&P 500, który skończył sesję w zieleni, był właśnie sektor technologiczny.

Mimo ucieczki inwestorów od ryzyka, na najważniejszych rynkach wciąż utrzymują się kluczowe wsparcia. Kontrakt na DAX jest w fazie testowania okolic 12850, które w ostatnim czasie aż trzykrotnie powstrzymywały zapędy sprzedających, wyznaczając dolne ograniczenie konsolidacji. Biorąc pod uwagę, że podczas sesji europejskiej nie poznamy już istotniejszych odczytów makroekonomicznych, a dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle okazały się lepsze od oczekiwań, sprzedający mogą nie znaleźć dziś odpowiednich argumentów do trwałego wybicia tego poziomu.

Sytuacja na giełdach przełożyła się na umocnienie japońskiego jena, co sprowadziło parę USDJPY w okolice okrągłego poziomu 112. Pomimo, gołębich wypowiedzi Charlesa Evansa z Fed Chicago (zasugerował wstrzymanie się z podwyżkami do połowy przyszłego roku) dolar pozostaje silny względem reszty walut z grona G-10. Istotnym testem dla siły USD będzie dzisiejszy raport ADP (14:30), który inwestorzy będą traktować jako przedsmak piątkowych danych o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Dziś warto jednak zwrócić uwagę, na bardziej egzotyczne waluty, a więc AUD i CAD. Dolar australijski znalazł się pod presją sprzedających po publikacji danych PKB za trzeci kwartał. Odczyt rozczarował, jednak wzrost 2.8% w ujęciu rok do roku, przy rewizji w górę poprzedniego odczytu ciężko uznać za słaby i uzasadniający tak silną deprecjację AUD. Kurs AUDJPY dynamicznie zszedł w okolice równego poziomu 85 i wydaje się, że przy założeniu, że inwestorzy powrócą do kupowania ryzyka, te okolice mogą przyciągnąć większą ilość kupujących. Godzina 16:00 to z kolei posiedzenie Banku Kanady. W tym roku byliśmy świadkami już dwóch podwyżek stóp procentowych, w związku z czym rynek widzi małe szanse na kolejny taki ruch. Pozostaje pytanie, czy po ostatniej serii lepszych danych z gospodarki (wyższe od oczekiwań PKB, świetne dane z rynku pracy) członkowie BoC zdołają umiarkowaną retoryką zapobiec umocnieniu CAD.    


Jacek Bakoński, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku