02:24 | GMT: 00:24 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
SII_podstrony
Komentarze
01.04.20 10:46

Finalne dane dla przemysłu z Chin okazały się jeszcze lepsze od wstępnych szacunków, a wskaźnik wyniósł 50.1 pkt. z 40.3 pkt. odnotowanych w lutym i wstępnych danych na poziomie 45.8 pkt. Dziś w centrum uwagi rynków będą znajdować się zatem finalne odczyty dotyczące koniunktury gospodarczej, które mogą znacząco różnić się od odczytów sprzed tygodnia. O ile w przypadku danych z Chin dzisiejsze odczyty przebiły wstępne szacunki bowiem sytuacja firm, które raportowały ją w końcówce miesiąca była lepsza od tych, które robiły to wcześniej. Wynika to z tego, że aktywność gospodarcza w Chinach powoli zaczyna się poprawiać. W przypadku danych ze strefy euro sytuacja może być zatem odwrotna, ze względu na pogłębiające się spowolnienie. Już dane z Polski okazały się negatywną niespodzianką, a wskaźnik dla przemysłu spadł do 42.4 pkt. z 48.2 pkt. i mediany prognoz rynkowych na poziomie 45.2 pkt. Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się niespełna 2% przeceną, a notowania kontraktu terminowego na S&P 500 spadły dziś poniżej 2500 pkt. po tym jak pojawiły się kolejne zatrważające szacunki liczby zgonów w USA z powodu pandemii sięgające 240 tys. Inwestorów zaniepokoiły również słowa Trumpa, który przyznał, że amerykańską gospodarkę czekają bardzo bolesne kolejne dwa tygodnie. Uwzględniając jednak skalę wzrostów jakie miały miejsce od ubiegłego tygodnia presja spadkowa nie wydaje się być przesadnie duża. Amerykańska giełda zakończyła najgorszy kwartał od czasu kryzysu finansowego z 2008 roku. Ostatni tydzień przyniósł jednak niespełna 20% odbicie cen akcji po tym jak notowania na przełomie lutego i marca uległy załamaniu i w przypadku S&P 500 osunęły się z 3400 pkt. do 2200 pkt. Obecnie zdołały już obrobić blisko 400 punktów wraz z tym jak uczestnicy rynku zaczęli wierzyć, że najgorsze się już wydarzyło, a za kilka tygodni życie stopniowo powinno wracać do normalności. Dodatkowo dzięki bezprecedensowym działaniom zarówno ze strony polityki monetarnej jak i fiskalnej dynamika odbicia powinna być relatywnie duża, wpisując się w scenariusz szybkiego powrotu do normalności. Dodatkowo ogłoszony przed tygodniem program nielimitowanego skupu aktywów powinien chronić już inwestorów przed większym załamaniem na rynku. Częściowo dzięki niemu niektórzy inwestorzy mogą się decydować na podkupowanie dołków na przecenionym rynku w nadziei, że Fed nie dopuści już do dalszego załamania cen, które mogłoby jeszcze bardziej nadszarpnąć poczucie bogactwa Amerykanów. Ci lokują bowiem na Wall Street znaczą część swoich oszczędności.

Notowania WTI ponownie osuwają się w kierunku 20 USD za baryłkę po tym jak Arabia Saudyjska zakomunikowała gotowość do zwiększania wydobycia do poziomu 12 mln baryłek dziennie. W sytuacji gdy popyt dramatycznie kurczy się i trwa wojna na wyniszczenie producentów, pogłębienia ostatnich minimów nie można wykluczać.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.