21:17 | GMT: 19:17 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Frank szwajcarski
16.01.15 10:51

"Ciosem w plecy" dla złotego była wczorajsza zaskakująca decyzja Narodowego Banku Szwajcarii o zniesieniu obowiązującego od ponad trzech lat progu minimalnego kursu wymiany franka do euro.

Kurs szwajcarskiej waluty w ciągu kilku minut poszybował do nigdy nienotowanego poziomu 5 zł za franka, zawieszając chwilowo obrót tą walutą na naszym rynku międzybankowym. Również w stosunku do pozostałych walut bazowych złoty stracił na wartości średnio 10 groszy.

Nie najlepiej zaczął się rok dla złotego, którego próby odrobienia strat z ostatniego miesiąca, wskutek nienajlepszych nastrojów wokół europejskiej gospodarki i co za tym idzie spadającego kursu EUR/USD, skazane są na niepowodzenie. Tym większe spustoszenie wokół złotego spowodowała panika na rynkach globalnych po absolutnie nieoczekiwanej decyzji SNB o wycofaniu się z bronienia minimalnego progu wymiany franka do euro na poziomie 1,20. Ruch ten jest o tyle niezrozumiały, że jeszcze niedawno szwajcarzy zapewniali, że ten bastion obrony franka przed jego aprecjacją jest nie do ruszenia. Co, prawda Bank Szwajcarii ogłosił wczoraj również obniżenie podstawowych stóp o kolejne 50 pb do -0,75proc, co jednak nie uspokoiło sytuacji.

Kapitał szerokim strumieniem popłynął w stronę franka i w krótkiej chwili kurs EUR/CHF zanurkował do 0,9, ostatecznie powracając na poziom 1,02. Mało jednak prawdopodobny jest powrót w pobliże 1,20, szczególnie, że w perspektywie mamy wdrożenie przez Europejski Bank Centralny skupu aktywów, co raczej nie wzmocni wspólnej waluty. Niewykluczone też, ze w obecnej sytuacji EBC będzie raz jeszcze musiał przemyśleć swoje posunięcia i np. odłożyć wprowadzenie luzowania ilościowego na koniec kwartału.

Czy tego chcieli Helweci? Trudno powiedzieć. Rynki jeszcze długo będą dyskontować ich wczorajszą decyzję, zastanawiając się nad ich motywami. Jeszcze większe rozchwianie, decyzja SNB spowodowała na rynkach wschodzących. Cena franka na naszym rynku z poziomu 3, 57 na otwarciu szybko przekroczyła poziom 4 zł, a w szczycie osiągnęła historyczny poziom powyżej 5 zł. Ostatecznie do końca frank handlowany był w bardzo szerokim zakresie 4,10-4,25.

Podyktowany paniką gwałtowny odpływ kapitału z naszego rynku, spowodował przecenę naszej waluty również w stosunku do pozostałych głównych walut o około 10 groszy. Złotemu nie pomógł tez czwartkowy odczyt GUS o grudniowej inflacji na poziomie -1 proc r/r., co zwiększy presję na RPP do szybkiego cięcia stóp procentowych. Na koniec wczorajszej sesji dolar kosztował 3,72 zł, euro 4,31 a frank szwajcarski 4,20.

Dzisiejsza sesja z pewnością również będzie przebiegała pod znakiem bardzo dużej zmienności. Rynek będzie próbował znaleźć nowe stabilne poziomy dla franka, bo że poziomów kursu  CHF/PLN sprzed decyzji Narodowego Banku Szwajcarii  długo nie zobaczymy to oczywiste. W najbliższym czasie będzie to poziom w okolicy 4 zł za franka. Większych wahań należy spodziewać się dziś również na parze USD/PLN. Tu złoty powinien próbować odrobić część strat, schodząc w okolice 3,67-3,69 za dolara.

Swoje "5 groszy" do kształtowania się sytuacja rynku walutowym może dołożyć dzisiejsze bogate kalendarium makroekonomiczne.  Z ważniejszych, o godz. 11: 00 poznamy odczyt inflacji HICP ze Strefy Euro (oczekiwanie: -0,2 proc m/m; -0,2 proc r/r). Po południu natomiast z USA poznamy inflacje CPI za grudzień ( konsensus: -0,4 proc m/m) oraz dane na temat grudniowej produkcji przemysłowej ( oczekiwany spadek o 0,1 proc m/m). Na koniec o 15:55 opublikowany zostanie indeks Uniwersytetu Michigan ( prognoza 94,1).

Damian Papała, Główny dealer walutowy KantorOnline.pl

(ISBnews/ KantorOnline.pl)