00:06 | GMT: 22:06 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
Wyświetlane 61-70 z 21421 pozycji.
24.06.2019 10:00
24.06.2019 08:48
24.06.2019 07:59
21.06.2019 14:05

Podczas czerwcowego posiedzenia większość członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) oceniała, że prawdopodobna jest stabilizacja stóp procentowych w kolejnych kwartałach, wynika z "minutes" z tego spotkania, opublikowanych przez Narodowy Bank Polski (NBP).

"Większość członków Rady wyraziła opinię, że biorąc pod uwagę aktualne informacje, prawdopodobna jest także stabilizacja stóp procentowych w kolejnych kwartałach. Członkowie ci zaznaczali, że przemawiają za tym aktualne prognozy wskazujące na ograniczone ryzyko trwałego odchylenia dynamiki cen od celu inflacyjnego. Podkreślali oni, że za stabilizacją stóp przemawia także utrzymująca się podwyższona niepewność dotycząca skali i trwałości osłabienia koniunktury w gospodarce światowej, a także jego przełożenia na krajową koniunkturę" - czytamy w "minutes".

Część członków Rady podkreślała, że występują czynniki, które mogą w średnim okresie przyczynić się do wyższej inflacji niż wskazują aktualne prognozy. Zaznaczali oni, że jeśli ogłoszone działania fiskalne, potencjalny wzrost dynamiki płac lub ewentualny wzrost cen energii przyczyniłyby się do wyraźnego wzrostu inflacji, który zagrażałby realizacji celu inflacyjnego w średnim okresie, wówczas uzasadnione mogłoby być rozważenie podwyższenia stóp procentowych w kolejnych kwartałach.

"Pojawiła się także opinia, że w razie hipotetycznego załamania się aktywności gospodarczej, połączonego z wyraźnym pogorszeniem się nastrojów konsumentów i przedsiębiorstw, w dłuższym okresie zasadne może być rozważenie obniżenia stóp procentowych lub zastosowania niestandardowych instrumentów polityki pieniężnej" - czytamy także.

Rada uznała na posiedzeniu w czerwcu, że stopy procentowe powinny pozostać niezmienione: stopa referencyjna 1,50%, stopa lombardowa 2,50%, stopa depozytowa 0,50%, stopa redyskonta weksli 1,75%.

(ISBnews)

21.06.2019 12:00

Kalendarium wystąpień przedstawicieli głównych banków centralnych w dniach 24-30 czerwca 2019



Poniedziałek, 24 czerwca 2019

01:30 Philip Lowe, prezes Banku Rezerw Australii
weźmie udział w ANU Crawford Australian Leadership Forum, w Canberze, w Australii


Wtorek, 25 czerwca 2019

09:05 Michele Bullock, Bank Rezerw Australii
będzie przemawiać na temat "Modernizacja australijskiego systemu płatności" podczas konferencji "Płatności w banku centralnym", w Berlinie, w Niemczech
09:15 Luis de Guindos, ECB
weźmie udział w konwencji ABI "Nadzór, ryzyko i rentowność 2019" zorganizowanej przez Towarzystwo Bankowe, w Rzymie, we Włoszech
14:45 John Williams, szef oddziału Fed w Nowym Jorku
wygłosi słowo powitalne podczas otwarcia Open Finance Forum zorganizowanego przez Open Finance NYC oraz Bloomberg, w Nowym Jorku, w USA
18:00 Raphael Bostic, szef oddziału Fed w Atlancie
weźmie udział w panelu "Mieszkalnictwo" podczas spotkania zorganizowanego przez Harvard University Joint Center for Housing Studies, w Atlancie, w USA
19:00 Jerome Powell, prezes Fed
weźmie udział w spotkaniu zorganizowanym przez Council on Foreign Affairs, w Waszyngtonie, w USA
19:15 Benoît Cœuré, ECB
weźmie udział w spotkaniu International Swaps and Derivatives Association (ISDA), we Frankfurcie, w Niemczech
21:30 Tom Barkin, szef oddziału Fed w Richmond
weźmie udział w dyskusji na Uniwersytecie w Ottawie, w Kanadzie


Środa, 26 czerwca 2019

00:30 James Bullard, szef oddziału Fed w St. Louis
wygłosi słowo powitalne podczas wykładu upamiętniającego Homera Jonesa, w St. Louis, w USA
11:00 Yves Mersch, ECB
weźmie udział w konferencji ECB „Nowe wyzwania wynikające z arbitrażu inwestycyjnego dla porządku prawnego UE”, we Frankfurcie, w Niemczech
11:15 Mark Carney, prezes Banku Anglii oraz Jon Cunliffe, Silvana Tenreyro i Michael Saunders
wyjaśnią prognozy gospodarcze i decyzje dotyczące stóp procentowych oraz majowy raport o inflacji, w Londynie, w Wielkiej Brytanii
 

Sobota, 29 czerwca 2019

15:00 Yves Mersch, ECB
weźmie udział w dyskusji podczas Petersberger Sommerdialog, w Bonn, w Niemczech
 


Wszystkie godziny podano wg czasu polskiego.

21.06.2019 11:53

W kolejnym tygodniu ceny benzyn i oleju napędowego mogą jeszcze dalej spadać, ale stan ten może nie potrwać długo, bo wraz z odbiciem cen ropy naftowej ponownie zaczęły rosnąć ceny w hurcie, wynika z komentarza rynkowego analityków Biura Maklerskiego Reflex.

Poniżej komentarz rynkowy BM Reflex:

Aktualnie średnio w kraju za litr benzyny Pb95 płacimy 5,21 zł/l czyli 3 gr/l mniej niż przed tygodniem, ale 18 gr/l więcej niż rok temu. Olej napędowy w skali tygodnia potaniał natomiast średnio 4 gr/l do 5,13 zł/l i jest 14 gr/l droższy niż przed rokiem. Za litr autogazu natomiast płacimy średnio 2,17 zł co oznacza spadek o 3 gr w skali tygodnia. W czerwcu ubiegłego roku średnia cena autogazu kształtowała się na poziomie 2,09 zł/l.

O ile ceny benzyn i diesla mogą jeszcze spaść kilka groszy, tak powrót średniego poziomu cen benzyny czy diesla w okolice 5 zł/l wydaje się coraz mniej prawdopodobny, tym bardziej, że wraz z odbiciem cen ropy naftowej ponownie zaczęły rosnąć ceny w hurcie.

Ropa naftowa Bret w Londynie podrożała w skali tygodnia blisko 3 USD/t i w piątek rano kosztuje 65 USD/bbl. Obecnie w cenach mamy blisko 6 USD/bbl premii za ryzyko geopolityczne i to właśnie geopolityka to główny czynnik ostatnich wzrostów cen ropy naftowej.

Jak donosi New York Times prezydent USA zaaprobował odwetowe uderzenie na Iran w piątek po incydencie z zestrzeleniem amerykańskiego drona nad Cieśniną Ormuz w środę wieczorem. W ostatniej  chwili decyzja o ataku została wstrzymana. Iran oczywiście twierdzi, że dron naruszył jego przestrzeń powietrzną, USA z kolei informują, że został zestrzelony nad wodami międzynarodowymi. Nie zmienia to faktu, że tak duży wzrost ryzyka geopolitycznego będzie stanowić wsparcie dla cen ropy w krótkim okresie.

Tymczasem MAE po raz drugi zrewidowała w dół prognozy tempa wzrostu światowej konsumpcji. Według najnowszych szacunków w tym roku światowa konsumpcja ropy wzrośnie 1,2 mln bbl/d, w przyszłym zaś 1,4 mln bbl/d. Co najistotniejsze tempo wzrostu podaży ropy w krajach poza OPEC będzie znacznie wyższe. W tym roku podaż ropy w krajach poza OPEC ma wzrosnąć 1,9 mln bbl/d, w przyszłym 2,3 mln bbl/d co oznacza spadek popytu na ropę z krajów OPEC do 29,3 mln bbl/d czyli 0,65 mln bbl/d poniżej majowego poziomu produkcji. Dlatego też rynek zaczyna spekulować, że OPEC zdecyduje o utrzymaniu niższej produkcji nie tylko w drugiej połowie tego roku, ale również w roku 2020.

(ISBnews/ BM Reflex)

21.06.2019 10:00
21.06.2019 10:00
19.06.2019 14:01
19.06.2019 13:01

Majowe dane dotyczące wzrostu płac znalazły się znacząco powyżej konsensusu, a dane o zatrudnieniu wykazały kontynuację tendencji spowolnienia jej dynamiki wzrostu. Ekonomiści podtrzymują, że trend dynamiki płac zostanie utrzymany na poziomie z ub. r. - ok. 7-8% wzrostu r/r w kolejnych miesiącach. W ujęciu miesięcznym zatrudnienie zmniejszyło się o 12 tys. osób - największy miesięczny spadek od 6 lat, wskazują ekonomiści.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w maju 2019 r. wzrosło o 7,7% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 2,7% r/r. W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie spadło o 2,5% i wyniosło 5 057,82 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym spadło o 0,2% i wyniosło 6 380,2 tys tys. osób.

Według ekonomistów wciąż pogłębiają się problemy podażowe na rynku pracy, pomimo zmniejszającego się popytu na pracę z uwagi na spowolnienie gospodarcze.

Niektórzy ekonomiści wskazują na ograniczoną skalę możliwości wzrostu płac w 2019 roku m.in. z uwagi na wprowadzenie pracowniczych planów kapitałowych (PPK), zapowiedziane przez rząd w Aktualizacji Programu Konwergencji zniesienie ograniczenia dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność) począwszy od 2020 r.

Ekonomiści są zgodni, że dzisiejsze dane nie wpłyną na zmianę przekazu Rady Polityki Pieniężnej i stabilizację stóp procentowych do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"W czerwcu wynik będzie niższy z uwagi na wysoką bazę statystyczną, jednak w kolejnych miesiącach spodziewamy się zbliżonych wzrostów - dynamika w najbliższym kwartale powinna oscylować miedzy poziomami 7-8%r/r. Taką prognozę wspiera m.in. badanie NBP Szybki Monitoring - odsetek przedsiębiorstw raportujących podwyżki w 2kw (38,1%) znajduje się na historycznie wysokich poziomach" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Do złagodzenia presji na wzrost płac będzie się z pewnością przyczyniać stopniowe spowolnienie wzrostu gospodarczego, a potencjał do podwyżek obniży wzrost pozapłacowych kosztów pracy (wprowadzenie PPK, likwidacja limitu „30-krotności" składek na ZUS)" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś

"Biorąc pod uwagę powyższe zakładamy póki co, że majowe dane nie zapowiadają gwałtownego spadku dynamiki zatrudnienia, a bardziej potwierdzają nasz scenariusz jego obniżenia w kierunku 2,0% r/r do końca br." - ekonomista BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Dynamika wynagrodzeń wzrosła w maju z 7,1% do 7,7%r/r, powyżej rynkowych oczekiwań (7,2%). Struktura wzrostu w naszej ocenie dalej pozostaje stosunkowo zrównoważona. Jedynym sektorem który notuje spowolnienie jest budownictwo, co związane jest raczej z efektami statystycznymi niż koniunkturalnymi. W czerwcu wynik będzie niższy z uwagi na wysoką bazę statystyczną, jednak w kolejnych miesiącach spodziewamy się zbliżonych wzrostów – dynamika w najbliższym kwartale powinna oscylować miedzy poziomami 7-8%r/r. Taką prognozę wspiera m.in. badanie NBP Szybki Monitoring – odsetek przedsiębiorstw raportujących podwyżki w 2kw (38,1%) znajduje się na historycznie wysokich poziomach. Dynamika zatrudnienia spadła natomiast z 2,9% do 2,7%r/r, poniżej rynkowych prognoz (2,9%). Niższa dynamika odzwierciedla raczej bariery po stronie podaży pracy, aniżeli spadek popytu. Badania ankietowe prowadzone w przemyśle wskazują na niewielki spadek odsetka firm raportujących plany powiększenia zatrudnienia w 1kw. Duża liczba przedsiębiorstw (49,4% respondentów) dalej raportuje też problemy z rekrutacją, co sugeruje wciąż wysoki popyt na pracowników" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"W maju dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 7,7% r/r z 7,1% r/r w kwietniu, powyżej konsensusu prognoz na poziomie 7,1% r/r. Wpływ kalendarza na dynamikę roczną pozostawał w maju niezmiennie pozytywny w analogicznej skali jak w kwietniu (tj. jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem), natomiast wzrostowi dynamiki mógł sprzyjać brak negatywnego wpływu efektu wielkanocnego, który najprawdopodobniej nieznacznie zaniżył odczyt za kwiecień. Przy cały czas wysokim odsetku firm notujących nieobsadzone miejsca pracy presja na wzrost wynagrodzeń utrzymuje się, natomiast jasno widać, że w średnim terminie dynamika płac wyraźnie się ustabilizowała i dzisiejszy odczyt zasadniczo wpisuje się w tą tendencję - poziomy dynamiki płac zbliżone do majowego były już niejednokrotnie notowane w ostatnim czasie. Do złagodzenia presji na wzrost płac będzie się z pewnością przyczyniać stopniowe spowolnienie wzrostu gospodarczego, a potencjał do podwyżek obniży wzrost pozapłacowych kosztów pracy (wprowadzenie PPK, likwidacja limitu „30-krotności" składek na ZUS). Z kolei dynamika roczna zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w maju niespodziewanie obniżyła się do 2,7% r/r z 2,9% r/r w kwietniu, wyraźnie poniżej konsensusu prognoz (2,9% r/r). W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała w maju bardzo mocny spadek – aż o ok. 12 tys., co jest jej największym miesięcznym spadkiem od ponad 6 lat i jednocześnie najgorszym odczytem za maj od 2009 r. Maj to już drugi z kolei miesiąc przynoszący redukcję liczby zatrudnionych. Odczyty te wpisują się w oczekiwane przez nas w średnim terminie wyhamowanie tendencji wzrostowej liczby etatów w warunkach coraz bardziej ograniczonych zasobów wolnej siły roboczej i przy jednoczesnym osłabieniu popytu na pracę w konsekwencji spowalniającej gospodarki. Podsumowując, majowe dane z rynku pracy mają mieszany wydźwięk przynosząc mocny spadek liczby etatów przy wciąż wysokiej dynamice płac. Nie powinny mieć one istotnego wpływu na perspektywy krajowej polityki pieniężnej. Obecny konsensus w ramach RPP co do kontynuacji długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza wydaje się jak na razie trwały, choć należy zaznaczyć, że pokłosiem ostatnich wzrostów inflacji w okolice celu NBP jest retoryczna aktywizacja bardziej jastrzębiej części RPP. W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r." - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Majowe dane o płacach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw odzwierciedlają napięcie na polskim rynku pracy. Zatrudnienie zaskoczyło w dół, za to płace urosły mniej niż oczekiwano. Wzrost zatrudnienia wyniósł 2,7% r/r co jest najniższą dynamiką od początku 2016 r., przy oczekiwaniach rynkowych i poprzednim odczycie wynoszących 2,9%. Zmiana liczby zatrudnionych m/m w maju wyniosła -12 tys., czyli była najniższa dla tego miesiąca od 2009 r. – dla porównania w poprzednich ośmiu latach ta zmiana trafiała w przedział -2 tys do +4 tys. Płace wzrosły o 7,7% r/r wobec mediany oczekiwań 7,1% i naszej prognozy 7,0%. To trzeci najwyższy wynik w tym cyklu gospodarczym. Realny fundusz płac pozostał w pobliżu 8% r/r, podczas gdy średnia za 2018 r wyniosła 9%. Zanim przejdzie się jednak do wyciągania konkluzji dla konsumpcji prywatnej, trzeba też uwzględnić dodatkowe transfery socjalne w maju (13. emerytura) i kolejne, które ruszą latem" - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek

"Majowa dynamika zatrudnienia może niepokoić, biorąc pod uwagę generalnie bardzo niewielkie jej zmiany z miesiąca na miesiąc, nawet przy generalnym trendzie wzrostowym lub spadkowym. Wyniki badania NBP dot. koniunktury w sektorze przedsiębiorstw wskazywały na wyhamowanie wskaźnika prognoz zatrudnienia w II kw., po tym jak w I kw. ten wskaźnik solidnie wzrósł. Majowy, słabszy od oczekiwań wynik po stronie zatrudnienia może wskazywać na nasilenie tego efektu. Jednocześnie dane majowe nie muszą być początkiem bardzo silnego trendu spadkowego zatrudnienia, na co może wskazywać nieco wyższa zmienność tych danych z początkiem roku np. nieoczekiwane oraz tylko okresowe silniejsze przyspieszenie dynamiki zatrudnienia w marcu.  Biorąc pod uwagę powyższe zakładamy póki co, że majowe dane nie zapowiadają gwałtownego spadku dynamiki zatrudnienia, a bardziej potwierdzają nasz scenariusz jego obniżenia w kierunku 2,0% r/r do końca br. Biorąc pod uwagę pogarszające się od kilku miesięcy wskaźniki oczekiwań sytuacji gospodarczej formułowane przez przedsiębiorstwa oraz napływające słabsze informacje z gospodarki globalnej zakładamy, że częściowo na spadek dynamiki zatrudnienia wpływają efekty lekkiego spowolnienia popytu na pracę. Sądzimy jednocześnie, że zapewne ważniejszą przyczyną tego spadku są efekty podażowe. Wg statystyk BAEL do rocznego spadku liczby pracujących doszło już na przełomie 2018 i 2019 r. Utrzymująca się wysoka różnica pomiędzy dynamikami wzrostu zatrudnienia vs liczby pracujących obecnie wynika głównie z nieuwzględniania w statystykach BAEL zatrudnienia migrantów (w l. 2016-2017 te różnice w dużym stopniu wynikały ze zmian formy prawnej zatrudnienia). Wydaje się, że siła tego efektu (dynamika wzrostu zatrudnionych migrantów) słabnie, co powoduje silniejsze spowolnienie dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, czy też wg statystyk zatrudnienia w gospodarce narodowej. Taką ocenę wydaje się potwierdzać solidna majowa dynamika wynagrodzeń. W naszych założeniach oczekiwaliśmy lekkiego spadku dynamiki płac w maju przy niższej dynamice wynagrodzeń w górnictwie. Wyższe tempo wzrostu płac w maju mogło wynikać zarówno z kolejnych przesunięć wypłat premii i nagród w górnictwie jak i generalnie wyższego tempa wzrostu płac w większości sektorów gospodarki. Biorąc jednak pod uwagę wyniki badania NBP dot. delikatnie obniżającej się presji płacowej w firmach, podtrzymujemy ocenę, że w kolejnych miesiącach dynamika wynagrodzeń będzie oscylować wokół 7,0% r/r, w ujęciu uśrednionym niewiele zmieniając się wobec wyników z 2018 r. Z kolei wyższa zmienność wpływu czynników kalendarzowych będzie podtrzymywać zmienność dynamiki płac w nadchodzących miesiącach" - ekonomista BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób w maju wyniosła 7,7% r/r wobec 6,8% w kwietniu, kształtując się znacząco powyżej naszej prognozy (6,8%) i konsensusu rynkowego (7,2%). W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w maju o 5,2% r/r wobec 4,8% w kwietniu. Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu dynamiki płac w maju były najprawdopodobniej przesunięcia zmiennych składników wynagrodzenia w niektórych branżach, jak również utrzymująca się presja płacowa. Dzisiejsze dane stanowią silne wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym w 2019 r. nominalna dynamika płac w całej gospodarcze zwiększy się do 7,6% z 7,2% w 2018 r.(por. MAKROmapa z 10.06.2019). Potencjał do wzrostu wynagrodzeń w średnim okresie będzie jednak ograniczany przez kilka czynników. Wśród nich można wymienić: utrzymującą się niską inflacje u głównych partnerów handlowych Polski (czynnik hamujący wzrost marż w firmach sektora dóbr handlowych), wprowadzenie Pracowniczych Programów Kapitałowych (oznaczające wzrost pozapłacowych kosztów pracy), procesy restrukturyzacyjne (realizowane przez firmy inwestycje zmierzające do ograniczenia pracochłonności produkcji) oraz zapowiedziane przez rząd w Aktualizacji Programu Konwergencji zniesienie ograniczenia dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność) począwszy od 2020 r. Według danych GUS dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyła się do 2,7% r/r w maju wobec 2,9% w kwietniu, kształtując się poniżej naszej prognozy zgodnej z konsensusem rynkowym (2,9%). W ujęciu miesięcznym zatrudnienie spadło o 12,2 tys. osób. Obniżenie poziomu zatrudnienia jest zjawiskiem często występującym w maju, jednak jego skala jest negatywnym zaskoczeniem. Sytuacja wygląda szczególnie niekorzystnie na tle spadku zatrudnienia odnotowanym również w kwietniu. Takie tendencje są głównie efektem utrzymującej się bariery podażowej w postaci braku wykwalifikowanych pracowników. Wzrost liczby etatów był również ograniczany przez spadek liczby nowych ofert pracy. Nadal utrzymuje się ona na wysokim na tle historycznym poziomie, jednak od początku roku widoczny jest wyraźny trend spadkowy w tym zakresie. Zarysowane powyżej czynniki stanowią wsparcie dla naszego scenariusza zakładającego stopniowy spadek dynamiki zatrudnienia w kolejnych kwartałach. Szacujemy, że realna dynamika funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach zmniejszyła się w okresie kwiecień-maj br. do 8,0% r/r wobec 8,8% w I kw. Nie zmienia to naszej prognozy silnego zwiększenia dynamiki spożycia prywatnego w II kw. (5,0% r/r wobec 3,9% w I kw.) wynikającej z wypłaty dodatkowych świadczeń dla emerytów i rencistów. Dobra sytuacja na rynku pracy i wypłaty transferów socjalnych oddziałują w kierunku dalszej poprawy nastrojów konsumenckich. W czerwcu, bieżący i wyprzedzający wskaźnik koniunktury GUS osiągnęły najwyższe poziomy w historii badań. Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski.

"Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w maju wzrosło o 7,7% r/r (kons: 6,2% r/r, PKO: 7,1% r/r) wobec 7,1% r/r w kwietniu. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w maju wzrosło o 2,7% r/r (kons. i PKO: 2,9%). Dane nie zmieniają pozytywnego obrazu krajowego rynku pracy. Zatrudnienie rośnie nieco wolniej niż na początku roku, sugerując wzrost ograniczeń popytowych. Inne wskaźniki rynku pracy (spadek liczby wakatów w 1q19, osłabienie bariery braku wykwalifikowanych pracowników w niektórych branżach) zdają się potwierdzać taki obraz. Chociaż presja płacowa jest relatywnie spora, to jej siła nie narasta, a wręcz przeciwnie, trend wzrostowy płac w sektorze przedsiębiorstw (z wyłączeniem wysoko zmiennego komponentu górnictwa) lekko się w ostatnim okresie osłabił (por. wykres). Inne dane napływające z gospodarki także potwierdzają ten obraz. Zwiększenie nakładu pracy migrantów kompensuje niższą dynamikę ich napływu (co widać w danych o rosnącej liczbie rejestracji obcokrajowców w ZUS), a zainteresowanie Ukraińców pracą w Niemczech, mierzone przez Google Trends, ostatnio nieco zmalało (po sezonowym, wysokim odczycie na początku roku). Dynamika szerszego agregatu wynagrodzeń (gospodarka narodowa) jest również zakotwiczona w okolicach poziomu 7,0%. Wzrost kosztów pracy w Polsce był w 1q19 jednym z najniższych w regionie (por. wykres). Dane z sektora przedsiębiorstw potwierdzają, że rynek pracy działa stabilizująco na konsumpcję. Fundusz płac wzrósł w maju o 10,4% r/r w ujęciu nominalnym oraz o 8,1% r/r w ujęciu realnym. Przyspieszenie konsumpcji w dalszej części roku będzie determinowane głównie przez transfery w ramach pakietu fiskalnego. Dane są neutralne dla RPP. Poziom miar tempa wzrostu płac w gospodarce jest spójny z inflacją bazową rzędu 2%, a ostatnie lekkie osłabienie trendu wzrostowego płac sugeruje, że w horyzoncie 12 miesięcy można spodziewać się także zmniejszenia bazowej presji cenowej (innymi słowy dane o płacach wskazują na szczyt bieżącego cyklu dla trendu inflacyjnego na przełomie 2019/20)" - analitycy PKO Banku Polskiego.

'Według danych GUS, w maju 2019 roku w sektorze przedsiębiorstw było zatrudnionych 6380,2 tys. osób, co oznacza wzrost pracujących o 2,7% (czyli o 170 tys. osób). Wynika z tego, że zapotrzebowanie na pracę w tym sektorze jest nadal duże, choć przyrost zatrudnienia ma mniejszą dynamikę niż rok wcześniej – w okresie od maja 2016 do maja 2017 zatrudnienie wzrosło o 3,7% Przeciętne wynagrodzenie brutto wyniosło 5057,82 zł. Rok wcześniej przeciętna płaca w polskich przedsiębiorstwach wynosiła 4696,59, czyli w ciągu ostatniego roku wzrosła o 7,7%. Wzrost wynagrodzenia ma większą dynamikę niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku, kiedy to płace wzrosły o 7,0%. Największe podwyżki od początku roku miały miejsce w firmach prowadzących działalność związaną z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi (8,4%), najmniejsze - w podmiotach prowadzących działalność w zakresie dostawy wody; gospodarowania ściekami i odpadami oraz działalność związaną z rekultywacją (4,3%). Wysokość płac i podwyżki w sektorze przedsiębiorstw różnią się znacząco pomiędzy poszczególnymi sekcjami wyróżnionymi na podstawie PKD. Wg wstępnych danych GUS o wynagrodzeniach w gospodarce narodowej w 2018 r występują duże zróżnicowania. Dla przykładu przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sekcji „górnictwo i wydobywanie" wynosiło 7772,86 zł., w sekcji „informacja i komunikacja" – 7980,97 zł., zaś w budownictwie – 3840,46 zł, a w przedsiębiorstwach należących do sekcji „handel, naprawa samochodów" – 3989,85 zł' - ekspertka Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk.

(ISBnews)

Wtorek, 16 lipca 2019
00:45 Nowa Zelandia Inflacja konsumencka II kw.
03:30 Australia Protokół z posiedzenia RBA lipiec
09:00 Turcja Stopa bezrobocia maj
09:00 Francja Wystąpienie publiczne szefa Banku Francji (Francois Villeroy de Galhau)
10:00 Włochy Bilans handlu zagranicznego maj
10:30 Wlk. Brytania Stopa bezrobocia maj
10:30 Wlk. Brytania Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych czerwiec
10:30 Wlk. Brytania Wynagrodzenia maj
11:00 Strefa Euro Handel zagraniczny maj
11:00 Włochy Inflacja konsumencka czerwiec