20:59 | GMT: 18:59 Witaj, jesteś niezalogowany/a  |   Zarejestruj  |  
eXtremalnyPL_baner_podstrony
Aktualności
Wyświetlane 51-60 z 21259 pozycji.
30.04.2019 14:03
30.04.2019 12:27

Inflacja konsumencka według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) okazała się w kwietniu br. powyżej konsensusu. Na wzrost inflacji w kwietniu wpłynął szybszy wzrost cen żywności i paliw. Ekonomiści spodziewają się rosnącej inflacji bazowej, zaś inflacja konsumencka według części z nich będzie kształtować się w okolicach 3% r/r na koniec roku.

Według szybkiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,25 r/r w kwietniu wobec 1,7% r/r w marcu. W ujęciu miesięcznym inflacja wzrosła o 1,1%.

Ekonomiści szacują, że inflacja bazowa w kwietniu wzrosła do 1,7-1,9% r/r. Jednoprocentowy wzrost m/m cen żywności to najwyższy odczyt dla kwietnia od dekady.

Analitycy nie spodziewają się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) w 2019 roku. Większość z nich oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Dzisiejszy mocny odczyt inflacji zwiększa ryzyko średnioterminowo wyższej ścieżki dynamiki cen niż dotychczas oczekiwaliśmy, natomiast niezmiennie nie spodziewamy się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) i podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy zakładający stabilizację stóp NBP co najmniej do końca 2020 r" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Wstępny szacunek CPI za kwiecień okazał się być wyraźnie wyższy od oczekiwań rynkowych: 2,2% r/r wobec konsensusu 1,8% i naszej prognozy 2%. Według naszych wyliczeń oznacza to, że na koniec roku inflacja może osiągnąć ok. 3%" - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek.

"Sądzimy, że inflacja utrzyma trend wzrostowy, w maju-czerwcu osiągnie cel inflacyjny (2,5%), a na koniec roku zbliży się w okolice 3%. Tak długo, jak perspektywy inflacji nie będą wskazywać na trwałe przekroczenie 3,5% r/r nie oczekujemy jednak zaostrzenia polityki przez RPP, co potwierdzają dzisiejsze komentarze jej przedstawicieli (R.Sura, J.Kropiwnicki, J.Żyżyński)" - analitycy PKO Banku Polskiego.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Inflacja w kwietniu ponownie przyspieszyła, istotnie przebijając konsensus rynkowy. Wskaźnik CPI znalazł się na poziomie najwyższym od sierpnia 2018 r., a głównym tego powodem był duży wzrost cen paliw, bo aż o 4.0%m/m, oraz żywności, o 1.0%m/m. Wzrosty cen pojawiły się także najprawdopodobniej w innych kategoriach, co - jak wskazują szacunki - doprowadziło do dalszego wzrostu inflacji bazowej. Do tej pory wskaźnik CPI pozostawał relatywnie niski, tj. w okolicach dolnej granicy odchyleń od celu NBP. Kwietniowy odczyt jednak, znacznie wyższy od oczekiwanego chociażby jeszcze miesiąc temu, przybliża po pierwsze inflację do celu NBP, a po drugie „podbija" ścieżkę inflacji w kolejnych miesiącach i tym samym jej średnioroczną prognozę. Poza utrzymującymi się podwyższonymi cenami ropy naftowej na świecie, wynikającymi z czynników podażowych (m.in. ograniczone wydobycie w Wenezueli, w Libii, wprowadzenie zakazu przez USA dla 8 krajów importu ropy z Iranu od 3 maja br.), bardzo niepokojąco wygląda sytuacja w rolnictwie ze względu na bardzo długi już bezdeszczowy okres. Jest to czynnik, który może wkrótce wpłynąć na dalszy wzrost cen żywności, a w szczególności warzyw i owoców. Wskaźnik CPI może w związku z tym znaleźć się w tym roku na poziomie wyższym od dotychczasowych prognozowanego, tj. w okolicach 2.0%. Byłby to poziom wciąż do zaakceptowania przez RPP i nie powodujący zmian stóp procentowych, niemniej jednak należałoby się spodziewać w takiej sytuacji znacznie większej ostrożności w formułowaniu przez Radę długookresowego forward guidance"- główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"W kwietniu inflacja CPI wzrosła do 2,2% r/r, z 1,7% r/r w marcu, znacznie powyżej oczekiwań rynkowych. Do wzrostu dynamiki cen istotnie przyczyniły się zarówno czynniki niebazowe, takie jak wzrost dynamiki cen żywności (3,3% r/r wobec 2,6% r/r) oraz paliw (8,5% r/r wobec 7,3% r/r w marcu), które łącznie zwiększyły inflację o 0,29 pp., ale także czynniki bazowe, które dołożyły kolejne 0,22 pp. Szacujemy, że inflacja bazowa z wył. cen żywności i energii wzrosła w kwietniu do 1,9% r/r z 1,4% r/r w marcu. Dzisiejszy mocny odczyt inflacji zwiększa ryzyko średnioterminowo wyższej ścieżki dynamiki cen niż dotychczas oczekiwaliśmy, natomiast niezmiennie nie spodziewamy się wyjścia inflacji poza przedział dopuszczalnych wahań wokół celu NBP (tj. powyżej 3,5% r/r) i podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy zakładający stabilizację stóp NBP co najmniej do końca 2020 r." -  starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Według wstępnego szacunku dynamika inflacji CPI wzrosła z 1,7% do 2,2%r/r, istotnie powyżej rynkowego konsensusu (1,8%). Zaskoczenie związane jest m.in. z wyższą dynamiką cen żywności - wzrost z 2,6% do 3,3%r/r podniósł indeks o 0,2pp. Najprawdopodobniej jest to efekt silniejszego wzrostu cen warzyw np. nowalijek. Szybsze przełożenie na ceny konsumenckie od naszych założeń miał również wzrost cen wieprzowiny na giełdach rolnych. Istotnie powyżej oczekiwań wzrosła również inflacja bazowa – szacujemy, że dynamika podniosła się z 1,4% do 1,7%r/r. Podobnie jak w poprzednim miesiącu część zmian wyjaśniać może wzrost cen odzieży – jest on efektem zmian metodologicznych wprowadzonych w ubiegłym roku przez GUS. Drugą potencjalną przyczyną jest wzrost opłat za wywóz śmieci w niektórych samorządach. Zmiany te mają charakter podażowy, jednak najprawdopodobniej trwale podniosą dynamikę CPI w bieżącym roku. W efekcie prognozujemy, że w okres czerwiec-lipiec dynamika CPI w 2019. osiągnie cel inflacyjny NBP (2,5%r/r). Niemniej jednak w drugiej połowie roku oczekujemy spadków związanych z niższą kontrybucją cen energii oraz żywności. Szacujemy, że w październiku oraz listopadzie CPI ponownie obniży się do ok. 2%r/r. W tym okresie dynamika inflacji bazowej będzie jednak stale rosnąć – na koniec roku najprawdopodobniej osiągnie poziom 2,5%r/r" - ekonomista ING BSK Jakub Rybacki.

"Wstępny szacunek CPI za kwiecień okazał się być wyraźnie wyższy od oczekiwań rynkowych: 2,2% r/r wobec konsensusu 1,8% i naszej prognozy 2,0%. Według naszych wyliczeń oznacza to, że na koniec roku inflacja może osiągnąć ok. 3%. W kwietniu wszystkie główne kategorie zapracowały na tak wysoki odczyt: jednoprocentowy wzrost m/m cen żywności to najwyższy odczyt dla kwietnia od dekady (to wynik zarówno niskiej podaży warzyw, mizernych opadów w mijającym miesiącu, jak i gwałtownego wzrostu cen wieprzowiny przez ASF). Ceny paliw również wyraźnie odbiły w kwietniu: GUS zarejestrował wzrost o 4% m/m, my w danych ze stacji benzynowych widzieliśmy, że w skali całego miesiąca przekroczył 5,5% (więc część tego ruchu może już zostać objęta dopiero w następnym odczycie). Ceny energii wzrosły w kwietniu o 0,5% m/m, podczas gdy my zakładaliśmy 0,1%. Na podstawie informacji ze wstępnej publikacji nt. CPI szacujemy, że w kwietniu inflacja bazowa wzrosła z 1,4% r/r do 1,7%, co jest najwyższym odczytem od 6,5 lat. Przed tymi danymi zakładaliśmy jej wzrost do 1,5%. Już w poprzednich odczytach widać było, że nabiera tempa inflacja cen usług, co prawdopodobnie było kontynuowane w kwietniu. Naszym zdaniem przed nami kontynuacja wzrostu inflacji. Główna miara może już w połowie roku dojść do celu inflacyjnego a pod koniec roku znaleźć się w na poziomie 2,8-3% r/r. W tym czasie inflacja bazowa powinna systematycznie narastać i również wspiąć się powyżej 2,5% r/r pod koniec br. z uwagi na wciąż silny popyt krajowy, presję płynącą z rynku pracy i inne rosnące elementy kosztowe powodujące zawężenie marż w firmach - ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek.

"W świetle szybkiego szacunku inflacji opublikowanego dzisiaj przez GUS, w kwietniu 2019 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,2% r/r i zarazem o 1,1% m/m. Za wynik ten odpowiada przede wszystkim szybko drożejąca żywność (3,3% względem kwietnia 2018 r., 1 % wobec marca br.), choć wkład ma również wzrost cen paliw (8,5% r/r). Inflacja rzędu 2,2% to wciąż poniżej celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej, ale trend wzrostowy 0,5 pkt. proc. miesięcznie od lutego to wyraźna zmiana na tle trajektorii obserwowanej w ostatnich dwóch latach. Za wynik ten odpowiada relatywnie niska baza sprzed roku, ale w ostatnich tygodniach miało miejsce kilka zdarzeń, które z pewnością przyczynią się do dalszych wzrostów cen koszyka. Pierwszą z nich jest utrzymująca się susza, która przełoży się na dalszy wzrost cen żywności. Warto zwrócić uwagę, że kwietniowy wynik jeszcze jej nie uwzględnia. Drugim argumentem jest dramatycznie spadające pogłowie świń wywołane wybuchem ASF w Chinach. Z dużym prawdopodobieństwem znajdzie ono odzwierciedlenie nie tylko we wzroście cen wieprzowiny, ale również innych gatunków mięs, które dość naturalnie stanowią dobra substytucyjne wobec niej. Może to oznaczać, że dla uboższych gospodarstw nawet wyraźnie droższe warzywa i produkty mączne będą relatywnie bardziej dostępne niż mięso. Trzecim powodem jest utrwalenie embarga USA na irańską ropę - niższa podaż ropy powinna wzmocnić wzrost cen paliw, jaki notujemy od początku roku. Transfery publiczne i administrowane ceny mogą krótkookresowo przynieść ulgę, jednak przed nami okres wyższej inflacji wywołanej zewnętrznymi czynnikami" - ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.

(ISBnews)

30.04.2019 11:04
30.04.2019 10:10

Wynik finansowy otwartych funduszy emerytalnych (OFE) w 2018 r. był ujemny i wyniósł minus 17 mld zł wobec zysku 28,4 mld zł w 2017 r. podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). Aktywa ogółem OFE na koniec 2018 r. wyniosły 157,5 mld zł, co oznacza spadek o 22,5 mld zł (tj. o 12,5%) w ciągu roku.

"Na wynik ten złożyły się: zrealizowany i niezrealizowany zysk (strata) w wysokości minus 20,4 mld zł oraz wynik z inwestycji w wysokości 3,3 mld zł" - czytamy w komunikacie.

Przychody operacyjne otwartych funduszy emerytalnych w 2018 r. wyniosły 4,31 mld zł wobec 3,77 mld zł rok wcześniej.

"Główną pozycją były przychody portfela inwestycyjnego, które stanowiły 98,9% przychodów operacyjnych. Przychody portfela inwestycyjnego wzrosły o 15,0% w odniesieniu do 2017 r. i wyniosły 4,26 mld zł. Koszty operacyjne osiągnęły kwotę 968,2 mln zł. Koszty zarządzania funduszami wyniosły 794,1 mln zł i stanowiły 82,0% kosztów operacyjnych OFE" - czytamy dalej.

Aktywa ogółem otwartych funduszy emerytalnych na koniec 2018 r. wyniosły 157,5 mld zł i zmniejszyły się o 12,5%.

"Największy udział w aktywach wykazywał portfel inwestycyjny - 99,4%. Zobowiązania ogółem ukształtowały się na poziomie 177,3 mln zł, w roku poprzednim było to 426,4 mln zł (spadek o 58,4%). Aktywa netto otwartych funduszy emerytalnych wyniosły 157,3 mld zł, co oznacza spadek o 12,4% w skali roku" - napisano też w materiale.

"W portfelu inwestycyjnym otwartych funduszy emerytalnych dominowały akcje spółek notowanych na regulowanym rynku giełdowym - 134 mld zł, a ich udział zmniejszył się o 2,4 pkt proc. w ciągu roku. Kolejną pozycją według wielkości udziału były obligacje, które wyniosły 10,4 mld zł, a ich udział w portfelu inwestycyjnym OFE zmniejszył się z 6,8% w 2017 r. do 6,7% w 2018 r. Depozyty bankowe wyniosły 9,0 mld zł, a ich udział w portfelu zmniejszył się o 0,3 pkt proc. w porównaniu z rokiem poprzednim" - czytamy dalej.

Liczba rachunków prowadzonych przez OFE według stanu na 31 grudnia 2018 r. wyniosła 16,2 mln. Udział rachunków martwych, na które nie wpłynęła żadna składka, wyniósł 0,7% ogólnej liczby rachunków. Odsetek rachunków martwych dla poszczególnych funduszy wahał się od 0,2% do 1,9% liczby prowadzonych rachunków, podał także Urząd.

(ISBnews)

30.04.2019 10:00
30.04.2019 09:00

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) - informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia - wzrósł o 0,8 pkt m/m w kwietniu 2019 r., podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Według ekspertów, obecna sytuacja na rynku pracy charakteryzuje się bardzo niską podażą pracy i permanentnym brakiem pracowników.

"Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w kwietniu 2019r. nieznacznie wzrósł w stosunku do miesiąca poprzedniego. Zwykle o tej porze roku odnotowujemy zarówno wzrost WRP, jak i sezonowy wzrost stopy bezrobocia. Jednak w ostatnich latach daje się zauważyć skracanie okresów, kiedy czynniki sezonowe przyczyniają się do okresowych wzrostów rozmiarów bezrobocia. W ostatnich latach dotyczył on stycznia, lutego i w niewielkim stopniu marca. Przed 2014 rokiem zwykle rozpoczynał się już w listopadzie i trwał do kwietnia kolejnego roku. Do zmian tych przyczyniają się zarówno strukturalne zmiany gospodarki, jak i obecna sytuacja na rynku pracy charakteryzująca się bardzo niską podażą pracy i permanentnym brakiem pracowników" - czytamy w raporcie.

Aktualnie cztery składowe wskaźnika oddziałują w kierunku spadku jego wartości a tym samym dalszego spadku stopy bezrobocia, cztery zaś wskazują na możliwość wzrostu bezrobocia w najbliższych miesiącach.

"Największe oddziaływanie w kierunku potencjalnego wzrostu stopy bezrobocia wynika ze zmian liczby ofert pracy rejestrowanych w powiatowych urzędach pracy. W marcu br., w porównaniu do lutego, liczba zarejestrowanych wakatów zmalała o nieco ponad 25% (zgłoszono nieco ponad 33 tys. mniej ofert pracy niż w lutym). Był to drugi miesiąc istotnego spadku liczby zgłoszeń o wolnych miejscach pracy. Liczba ofert pracy kierowanych do PUP-ów jest również niższa w porównaniu do sytuacji sprzed roku. W marcu bieżącego roku, w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego wakatów było o około 14% mniej. Podobne informacje płyną z badań nad liczbą ofert pracy ukazujących się na portalach internetowych, gdzie od grudnia ub. roku obserwujemy istotne zmniejszenie liczby ogłoszeń o wolnych miejscach pracy. Przedsiębiorcy, zwłaszcza eksporterzy, coraz wyraźniej odczuwają skutki spowolnienia gospodarczego w krajach UE, jednocześnie braki wykwalifikowanej siły roboczej oraz rosnące koszty pracy powodują, że w kwestii wielkości zatrudnienia przedsiębiorcy w swych firmach postanowili zachować status quo" - czytamy w raporcie.

Potwierdzają to badania koniunktury, z których wynika, że przedsiębiorcy nie zamierzają istotnie zmienić wielkości zatrudnienia w najbliższych miesiącach, wskazało Biuro. Wskaźnik obrazujący różnicę pomiędzy odsetkiem firm planujących wzrost zatrudnienia a odsetkiem firm planujących jego redukcję nie zmienił się istotnie w stosunku do miesiąca poprzedniego, natomiast systematycznie od jesieni ubiegłego roku obniża się.

"Praktycznie oznacza to, że coraz więcej firm nie zamierza w najbliższym czasie zatrudniać. W ujęciu branżowym największe redukcje zatrudnienia zapowiadają producenci odzieży i tekstyliów, branża papiernicza oraz przetwórstwo ropy naftowej.  Największe wzrosty liczby pracowników planowane są przez producentów wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych oraz producentów pozostałego sprzętu transportowego" - stwierdzono w materiale.

Według BIEC, podstawowe strumienie liczby bezrobotnych - wyrejestrowania z tytułu podjęcia zatrudnienia oraz napływ do zasobu bezrobotnych również zapowiadają pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Liczba bezrobotnych, którzy znaleźli pracę zmalała w ujęciu miesięcznym o niespełna 10%, a w ujęciu rocznym o około 12%. Z drugiej strony, napływ do bezrobocia wzrósł w ujęciu miesięcznym o około 3%, choć w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego był w marcu br. niższy o około 10%, co pozwala przypuszczać, że zwiększony napływ do bezrobocia ma charakter jedynie krótkookresowy.

"Coraz wyraźniejsze sygnały o nadchodzącym spowolnieniu gospodarki powodują co prawda ograniczenia w kreowaniu nowych miejsc pracy, jednak nie wyzwalają istotnych redukcji zatrudnienia. W marcu br. liczba bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy ponownie zmniejszyła się, utrzymując w ostatnich sześciu miesiącach stałe tempo spadku rzędu około 2% każdego miesiąca. Wśród bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy nieco zmalała liczba bezrobotnych młodych, powyżej 50 roku życia oraz długotrwale bezrobotnych" - oceni Biuro.

Od trzech miesięcy agregatowa wartość zasiłków dla bezrobotnych nie ulega większym zmianom. Jednak od sierpnia ubiegłego roku obserwujemy niewielki jej wzrost. Jak tłumaczą eksperci, związane jest to zapewne z nieco większym udziałem bezrobotnych uprawnionych do jego pobierania w ogólnej liczbie bezrobotnych. W sierpniu ubiegłego roku stanowili oni około 15% ogółu bezrobotnych, obecnie zaś odsetek ten wzrósł do blisko 16%.

(ISBnews)

30.04.2019 08:32

Idea Bank odnotował 1 891,82 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej w 2018 r. wobec 231,07 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie.

Idea Bank wykazał na koniec 2018 r. stratę na poziomie jednostkowym w wysokości 1 614 mln zł oraz 1 892 mln zł na poziomie skonsolidowanym. Tak wysoka strata finansowa była spowodowana przede wszystkim koniecznością utworzenia rezerw i odpisów na należności oraz inne aktywa grupy, w tym przede wszystkim dodatnią wartość firmy. Dokonane odpisy w szczególności dotyczyły:

*             odpisów dotyczących spółek zależnych i stowarzyszonych (w kwocie 553 mln zł);

*             ryzyka kredytowego - w wyniku przeglądu i zmiany modelu szacowania strat (w kwocie 407 mln zł);

*             utworzenia odpisu aktualizującego wartość aktywa z tytułu odroczonego podatku dochodowego (w kwocie 399 mln zł);

*             zawiązania rezerwy związanej ze zwrotem prowizji od produktów ubezpieczeniowych powiązanych z umowami kredytu (w wysokości 358 mln zł)" - czytamy w komunikacie poświęconym wynikom.

Zdecydowana większość wprowadzonych rezerw i odpisów na należności miała charakter jednorazowy, a ich źródła związane są z przeszłością, podkreślił bank.

"Dokładne zbadanie bilansu banku, a następnie upublicznienie wszystkich zaszłości, jest warunkiem niezbędnym, żebyśmy mogli mówić o nowym otwarciu w działalności Idea Bank. W taki proces wpisane są wysokie koszty. Musimy się z tym zmierzyć, żeby być wiarygodnymi – wobec rynku, inwestorów, akcjonariuszy" - wskazał członek zarządu ds. finansowych Piotr Miałkowski, cytowany w komunikacie.

Wynik z tytułu odsetek wyniósł 542,71 mln zł wobec 755,44 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął -221,93 mln zł wobec 261,35 mln zł rok wcześniej.

Aktywa razem banku wyniosły 20,47 mld zł na koniec 2018 r. wobec 23,69 mld zł na koniec 2018 r.

W ujęciu jednostkowym strata netto w 2018 r. wyniosła 1 614,37 mln zł wobec 346,76 mln zł zysku rok wcześniej.

W 2018 r. w banku skumulowały się negatywne skutki błędów poprzednich lat, które przełożyły się zarówno na wyniki jednostkowe, jak i skonsolidowane. Kolejnym elementem obciążającym wynik jest koszt wychodzenia z kryzysu płynnościowego, jaki wybuchł w listopadzie 2018 r. Zdaniem zarządu banku, proces rozliczania się z przeszłością jest pod względem finansowym zakończony. Dziś Idea Bank jest silniejszy o tamte doświadczenia, podkreślono w materiale.

"Za nami najtrudniejszy rok w historii Idea Banku. W obliczu poniesionych strat naszym głównym celem strategicznym jest wzmocnienie współczynników kapitałowych oraz poprawa rentowności. - Prowadzone działania są nakierowane na uzyskanie wsparcia kapitałowego od inwestora i ewentualną fuzję z GNB. Rozważamy również poszukiwanie inwestora dla Banku działającego samodzielnie. Ponadto, Bank opracował alternatywną strategię opartą na obniżeniu skali prowadzonej działalności i zmniejszeniu kosztów. Dzięki tym działaniom zostałyby przywrócone wskaźniki kapitałowe do wymaganego poziomu. W opinii banku, takie zmiany w perspektywie kilku lat pozwolą na trwałą odbudowę rentowności w oparciu przede wszystkim o rozwój oferty leasingowej, depozytowej oraz lokat terminowych i rachunków oszczędnościowych" - skomentował prezes Jerzy Pruski, cytowany w komunikacie.

Idea Bank podkreśla, że stopniowo wdraża nowy model biznesowy oparty o bezpieczne produkty i lekką, niskokosztową strukturę organizacyjną, która jest możliwa dzięki nowym technologiom IT i rozwiązaniom umożliwiającym korzystanie z usług bankowych online. Bank stale wzbogaca ofertę o produkty nakierowane na realizację potrzeb małych i średnich przedsiębiorstw (zaliczają się do nich m.in. integracja bankowości internetowej Idea Cloud z platformą do elektronicznej obsługi faktur - Chmura Faktur, kasoterminale #Ideapay czy projekt Idea Spot). Podwyższył także bezpieczeństwo bankowości internetowej wprowadzając system zabezpieczający transakcje IBM Trusteer.

"Ekipa, która dziś zarządza bankiem, to zespół, który podjął się przeprowadzenia niezwykle trudnego projektu. Naszym zadaniem jest przygotowanie Idea Banku do skomplikowanej transakcji, której celem jest wzmocnienie kapitałowe oraz odbudowa rentowności. Dzisiaj kończymy etap rozliczania się z przeszłością. Drugim, równie ważnym elementem tego projektu, jest restrukturyzacja, wdrożenie nowego modelu biznesowego, który pozwoli bankowi rozwijać się w sposób organiczny, dzięki stabilnemu poszerzaniu bazy klientów. Oba te procesy przebiegają w banku symultanicznie i w stałym kontakcie z organami nadzoru" - podsumował Pruski.

Grupa Idea Bank specjalizuje się w usługach bankowych i finansowych dla małych firm. Akcje Idea Banku są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie od 2015 r.

(ISBnews)

30.04.2019 08:16

Santander Bank Polska odnotował 350,69 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2019 r. wobec 440,9 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie.

Skonsolidowany zysk netto ogółem w I kw. 2019 r. wyniósł 424,24 mln zł w porównaniu z 534,37 mln zł zysku rok wcześniej.

"W I kwartale 2019 r. grupa kapitałowa Santander Bank Polska S.A. wypracowała zysk przed opodatkowaniem w wysokości 615,9 mln zł, tj. niższy o 13,9% r/r. Zysk należny udziałowcom Santander Bank Polska S.A. wyniósł 350,7 mln zł i obniżył się o 20,5% r/r. W ujęciu porównywalnym, tj. przy założeniu stałego poziomu opłat z tytułu BFG oraz po wyłączeniu rezerwy restrukturyzacyjnej, porównywalny zysk przed opodatkowaniem wzrósł o 5,9% r/r, a zysk należny akcjonariuszom Santander Bank Polska S.A. o 8,2% r/r" - czytamy w raporcie.

Wynik z tytułu odsetek wyniósł 1 608,6 mln zł wobec 1 389,83 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 520,06 mln zł wobec 515,11 mln zł rok wcześniej.

"W ciągu trzech pierwszych miesięcy 2019 r. grupa kapitałowa Santander Bank Polska S.A. odnotowała wzrost dochodów ogółem 13,1% r/r [do 2 245,1 mln zł] dzięki wysokiej dynamice wzrostu:

* wyniku z tytułu odsetek (+15,7% r/r) pod wpływem wolumenów biznesowych rosnących organicznie oraz w drodze przejęcia zorganizowanej części Deutsche Bank Polska S.A. w listopadzie 2018 r.;

* pozostałych dochodów (+44,6% r/r) napędzanych głównie przez wynik handlowy i rewaluację (+49,5 mln zł) oraz wynik na pozostałych instrumentach finansowych (+28,9 mln zł)" - czytamy dalej.

Po trzech pierwszych miesiącach 2019 r. całkowite koszty Grupy Santander Bank Polska S.A. osiągnęły poziom 1 238,8 mln zł i były
wyższe w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 27,6% r/r. za sprawą zawiązania rezerwy na uruchomione w marcu
br. zwolnienia grupowe w Santander Bank Polska S.A. (81,6 mln zł) oraz wyższej łącznej kwoty obligatoryjnych składek na rzecz BFG
zaliczonych w ciężar I kwartału br. (+60,3 mln zł r/r), podano także.

Aktywa razem banku wyniosły 208,27 mld zł na koniec I kw. 2019 r. wobec 205,85 mld zł na koniec 2018 r.

W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2019 r. wyniósł 559,05 mln zł wobec 282,96 mln zł zysku rok wcześniej.

Na dzień 31 marca 2019 r. skonsolidowane należności brutto od klientów wyniosły 143 331,7 mln zł i w porównaniu z końcem 2018 r. wzrosły o 1%.

"Należności od klientów indywidualnych zwiększyły się o 1,6% kw/kw, osiągając wartość 75 908,3 mln zł. Największą ich składową były kredyty na nieruchomości mieszkaniowe, które wzrosły o 1,1% kw/kw do kwoty 49 758,1 mln zł. Na drugiej pozycji pod względem wartości plasują się kredyty gotówkowe, które zwiększyły się o 3,6% kw/kw do poziomu 18 563,4 mln zł" - podano w raporcie.

Należności od podmiotów gospodarczych i sektora publicznego wyniosły 58 969,3 mln zł i były stabilne w stosunku do końca 2018 r. Należności z tytułu leasingu finansowego, obejmujące portfel Santander Leasing S.A., Santander Consumer Multirent sp. z o.o. i PSA Finance Polska sp. z o.o. wyniosły 8 431,2 mln zł i zwiększyły się o 2,8% kw/kw, pod wpływem sprzedaży w segmencie maszyn i urządzeń oraz pojazdów. Oferowane przez spółkę Santander Leasing S.A. pożyczki na maszyny i pojazdy dla firm, które na koniec marca 2019 r. wyniosły 2 614,1m (wobec 2 320 mln zł na koniec grudnia 2018 r.), zaprezentowane zostały jako należności od podmiotów gospodarczych.

"W I kwartale 2019 r. obciążenie rachunku zysków i strat grupy kapitałowej Santander Bank Polska S.A. z tytułu odpisów związanych z utratą wartości należności kredytowych wyniosło 262,7 mln zł wobec 203,4 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku, w tym odpisy Grupy Santander Consumer Bank S.A. osiągnęły wartość 76,9 mln zł wobec 36,9 mln zł w okresie porównawczym" - czytamy też w raporcie.

Wskaźnik kredytów niepracujących Grupy Santander Bank Polska S.A. osiągnął wartość 4,3% (4,9% na koniec marca 2018 r. w ujęciu porównywalnym) zgodnie ze zmodyfikowaną pod koniec 2018 r. metodą kalkulacji, podano także.

W ciągu 3 pierwszych miesięcy br. skonsolidowane zobowiązania wobec klientów zmniejszyły się o 1,3% i na koniec marca 2019 r. wyniosły 147 745,9 mln zł. Baza depozytowa pochodząca od klientów indywidualnych osiągnęła wartość 89 183,3 mln zł i zwiększyła się o 1,1% kw/kw w wyniku dopływu środków bieżących (+3,1% kw/kw). W stosunku do końca 2018 r. wartość zobowiązań wobec podmiotów gospodarczych i sektora publicznego spadła o 4,6% do 58 562,6 mln zł wraz z saldami depozytów terminowych (-7,3% kw/kw) i rachunków bieżących (-3,2% kw/kw), podano także w materiale.

Wskaźnik Należności netto od klientów / zobowiązania wobec klientów kształtował się na poziomie 93,9% w I kw. 2019 r. wobec 96% rok wcześniej. Marża odsetkowa netto spadła w tym okresie odpowiednio do 3,47% z 3,98%.

Wskaźnik Koszty / dochody (C/I) w I kw. br. wyniósł 55,2% wobec 48,9% rok wcześniej, ROE sięgnął 10,4% wobec 11,4% rok wcześniej, a ROA - odpowiednio: 1,1% wobec 1,4%.

Współczynnik kapitałowy wyniósł w I kw. tego roku 16,47% wobec 16,67% rok wcześniej, a współczynnik kapitału Tier I - odpowiednio: 14,63% wobec 15,31%, podano także.

Santander Bank Polska (d. Bank Zachodni WBK) należy do czołówki banków uniwersalnych w Polsce. Jego akcje są notowane na warszawskiej GPW. Głównym akcjonariuszem BZ WBK jest hiszpański Santander, pierwszy bank w strefie euro i 11. na świecie pod względem kapitalizacji.

(ISBnews)

30.04.2019 07:51

mBank odnotował 164 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I kw. 2019 r. wobec 412,58 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie.

"Zysk brutto wypracowany przez Grupę mBanku w I kwartale 2019 roku wyniósł 290,8 mln zł i był o 37,6% niższy w stosunku do wyniku IV kwartału 2018 roku w związku z zaksięgowaniem rocznej składki na fundusz przymusowej restrukturyzacji BFG. Zysk netto przypadający na akcjonariuszy mBanku obniżył się o 50,7% w porównaniu do poprzedniego kwartału i wyniósł 164 mln zł" - czytamy w raporcie.

Wynik z tytułu odsetek wyniósł 930,25 mln zł wobec 816,42 mln zł rok wcześniej. Wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 228,85 mln zł wobec 268,88 mln zł rok wcześniej.

Aktywa razem banku wyniosły 150,82 mld zł na koniec I kw. 2019 r. wobec 145,75 mld zł na koniec 2018 r.

W ujęciu jednostkowym zysk netto w I kw. 2019 r. wyniósł 147,48 mln zł wobec 415,82 mln zł zysku rok wcześniej.

"Głównymi czynnikami determinującymi wynik grupy w I kwartale 2019 roku były:

* Stabilne dochody na poziomie 1 261,4 mln zł, tj. +0,1% w porównaniu do poprzedniego kwartału, przy czym dochody podstawowe nieznacznie wzrosły (+1,4% w ujęciu kwartalnym);

* Wyższe koszty działalności (łącznie z amortyzacją) w porównaniu do poprzedniego kwartału na poziomie 715,8 mln zł, spowodowane zaksięgowaniem rocznej składki na fundusz przymusowej restrukturyzacji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG);

* Spadek kosztów ryzyka (suma utraty wartości z tytułu aktywów finansowych niewycenianych w wartości godziwej przez wynik finansowy oraz zysków lub strat z tytułu kredytów i pożyczek wyznaczonych jako wyceniane w wartości godziwej przez wynik finansowy) do poziomu 145,6 mln zł, czyli 61 punktów bazowych w porównaniu do 73 punktów bazowych kwartał wcześniej;

* Wyższy podatek od pozycji bilansowych grupy względem IV kwartału w wysokości 109,1 mln zł;

* Kontynuacja wzrostu organicznego i ekspansji biznesowej przejawiająca się w:

     * zwiększeniu bazy klientów indywidualnych do 5 768 tys. (+83 tys. klientów w porównaniu do końca 2018 roku i +346,7 tys. w porównaniu do końca marca 2018 roku);

     * wzroście liczby klientów korporacyjnych do poziomu 24 288 klientów (+582 klientów w porównaniu końca 2018 roku i +1 972 w porównaniu do końca marca 2018 roku);

     * rozwoju oferty leasingowej dla małych i średnich przedsiębiorstw dzięki rozszerzeniu składu Grupy mBanku o spółkę LeaseLink, która specjalizuje się w płatności leasingiem, czyli umożliwia zakup aktywów w sieci przy pomocy zdigitalizowanego procesu, podano w raporcie.

"Wartość kredytów i pożyczek netto na koniec marca 2019 roku wyniosła 97 680,6 mln zł i była wyższa w stosunku do końca 2018 roku o 2 958 mln zł, tj. 3,1%. W omawianym okresie kredyty i pożyczki udzielone klientom korporacyjnym wzrosły o 1 950 mln zł, czyli 4,4%, zaś kredyty i pożyczki udzielone klientom indywidualnym zwiększyły się o 1 150,3 mln zł, tj. 2,2%. Po wyłączeniu transakcji reverse repo/buy sell back oraz wpływu wahań kursów walutowych wartość kredytów i pożyczek wzrosła o 2,4%" - czytamy dalej.

Wartość zobowiązań wobec klientów w I kwartale wzrosła w stosunku do ubiegłego kwartału o 5 639,1 mln zł, tj. 5,5%, przy czym zobowiązania wobec klientów korporacyjnych zwiększyły się o 2 317,7 mln zł, tj. 6,6% w ujęciu kwartalnym, podczas gdy zobowiązania wobec klientów indywidualnych wzrosły o 2 297,9 mln zł, tj. 3,5% w omawianym okresie, podano także.

"W wyniku powyższych zmian, wskaźnik kredytów do depozytów a Grupy mBanku obniżył się w porównaniu do końca 2018 roku i ukształtował się na poziomie 90,7%" - wskazał bank.

Zmiany w osiągniętych przez grupę wynikach znalazły odzwierciedlenie w następujących wskaźnikach zwrotu na kapitale: ROE brutto na poziomie 7,8% (wobec 13,3% w IV kwartale 2018 roku), ROE netto na poziomie 4,4% (wobec 9,5% w IV kwartale 2018 roku), podano także.

"Poziom wskaźników kapitałowych Grupy mBanku pozostał stabilny w I kwartale 2019 roku w związku ze wzrostem funduszy własnych (wynikającym z zaliczenia 50% zysku za 9 miesięcy 2018 roku i 100% zysku z IV kwartału 2018 roku) oraz wzrostem łącznej kwoty ekspozycji na ryzyko. Łączny współczynnik kapitałowy na koniec marca 2019 roku wyniósł 20,7%, a współczynnik kapitału podstawowego Tier I 17,6%" - podsumowano w raporcie.

mBank należy do czołówki uniwersalnych banków komercyjnych w Polsce. Strategicznym akcjonariuszem mBanku jest niemiecki Commerzbank. Bank jest notowany na GPW w 1992 roku.

(ISBnews)

30.04.2019 07:15
Poniedziałek, 20 maja 2019
01:50 Japonia Produkt Krajowy Brutto I kw.
06:30 Japonia Produkcja przemysłowa marzec
08:00 Niemcy Inflacja producencka kwiecień
09:00 Czechy Inflacja producencka kwiecień
10:00 Strefa Euro Wystąpienie publiczne członka zarządu ECB (Peter Praet)
10:00 Strefa Euro Bilans płatniczy marzec
11:00 Słowacja Stopa bezrobocia kwiecień
15:40 USA Wystąpienie szefa Fed z Filadelfii (Patrick Harker)
19:00 USA Wystąpienie szefa Fed z Nowego Jorku (John Williams)
19:05 USA Wystąpienie publiczne członka zarządu Fed (Richard Clarida)